Książki

"BLOG.Pisz, kreuj, zarabiaj" -moje wrażenia

Przez w dniu 11/11/2013
  
Pisz jeśli naprawdę kochasz to robić, kreuj wizerunek i swoje miejsce w świecie, zarabiaj na pisaniu bo przecież powietrzem nie żyjesz.

Tak rozwinęłam tytułowe słowa książki Kominka po jej lekturze. Tak widzę swoje pisanie na blogu. Pierwszą książkę Kominka łyknęłam w nie cały dzień. Sięgnęłam po nią gdy stanęłam w miejscu ze swoją weną, moim być czy nie być w Internecie. Pisałam na portalu muzycznym, ale nie czułam spełnienia. Gdy dorwałam w końcu „Blogera” naładowałam się bardzo pozytywną energią. Oderwałam się od „cycka” portali i postanowiłam mieć coś swojego co będę pielęgnować, rozwijać i nikt już nie powie mi jak mam pisać. Jego wskazówki były trafne i bardzo pomocne. Ta książka dała mi dużego kopa do działania.
Minął mniej więcej rok od wydania „Blogera” i mam kolejną książkę jego autorstwa. Pierwsza zdecydowanie kierowana jest do osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z blogowaniem. Druga to już kolejny etap kreowania siebie w sieci.  Z pewnością jest to książka, którą czyta się lekko i przyjemnie.  Czytając kolejne rozdziały doszłam do momentu, w którym naprawdę zaczęłam zastanawiać się w którą stronę chce podążać. 
Kominek szczerze ( czasami do bólu) mówi o mentalności, o tym jakie cechy powinien mieć ktoś, kto chce coś osiągnąć  i żyć z blogowania. Można w „Blogu” odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące współpracy z firmami, jak wycenić swoją pracę, jakich błędów nie popełniać, czy co robić by nas w ogóle zauważono. Tak jak pierwsza książka nie jest to żaden poradnik, który krok po kroku doprowadzi Cię do milionowych kontraktów. Zarówno „Bloger” jak i „Blog” to pozycje, które każdy kto chce coś osiągnąć w Internecie powinien przeczytać.
Do mnie najbardziej trafił podrozdział „O czym marzysz?” , a w nim są słowa: „Nie bój się mieć wielkich planów, nie bój się marzeń, nawet tych banalnych, o milionie dolarów na koncie i domku na egzotycznej wyspie. Otaczający cię ludzie nie zrozumieją ich, bo przeciętny człowiek jest od tego, by wieść przeciętne życie. On nigdy nie poleci na Księżyc. Ty możesz. Zacznij tylko do tego dążyć. Już sama próba realizacji celu może okazać się fantastyczną przygodą…” , o których sobie przypominam, gdy inni mówią „po co Ci to”, „szkoda czasu”.  Mam je w głowie gdy są dni, gdy chciałabym porobić coś innego niż pisać bloga. W końcu powstał on z zamiłowania a nie przymusu. Musi dawać radość, a nie być nudnym codziennym rytuałem. Jeśli jest się sumiennym w działaniu to wkrótce nadejdą i efekty.
Kiedy siadłam do zakładania swojego bloga, to czułam, że będzie on tylko muzyczny, bo w muzyce siedzę od lat, znam się na konkretnych gatunkach no i uwielbiam dzielić się swoimi emocjami z nią związanymi. Teraz wiem, że nie muszę się ograniczać. Jeśli umiesz pisać i masz odrobinę wyobraźni to napiszesz o wszystkim co lubisz, co Cię otacza. Cieszę się, że są takie osoby, które potrafią otworzyć oczy, dzielić się swoimi doświadczeniami i dać do zrozumienia, że nie ma po co wyznaczać sobie granic. Jestem otwarta i jeszcze nie jeden odmienny od muzyki tekst pojawi się na moim blogu. Tego możecie być pewni.

TAGI
PODOBNE WPISY