Smile life

Dlaczego warto mieć szynszylę?

Przez w dniu 13/01/2014
W sklepach zoologicznych mamy spory wybór zwierząt domowych. Zaczynając od myszek poprzez chomiki dochodzimy do królików. Oprócz nich jest również szynszyla. Ja swojego Franka mam akurat z prywatnej hodowli, gdzie żył na poziomie i u nas poczuł jeszcze większy luksus. Dziś pomyślałam o przekonaniu uprzedzonych osób do zakupu tego właśnie puchatego zwierzątka. No więc dlaczego warto mieć szynszylę?

1. Na początek radość z obserwowania. Te zwierzątka potrafią rozbawić do łez. Do tego wydają różne dźwięki więc jest interakcja z otoczeniem. Dodatkowo fajne odbijają się od ścian biegając po pokoju. Przy moim Franku na początku w ogóle nie mogłam się od niego oderwać. No bo jak się odczepić od małej słodkiej puchatej kulki.
2. Futerko ich jest tak miękkie, puszyste, że nie ma co się dziwić, że ludzie hodują je dla futer. No bo kto nie lubi się przytulić lub głaskać coś przyjemnego w dotyku.
3. Szynszyle są długowieczne. Przy odpowiedniej hodowli mogą żyć nawet 20 lat, więc nie jest to jak przy chomikach do których człowiek zdąży się przyzwyczaić, a za rok już ich nie ma.
4. Większość czasu szynszyle siedzą w klatkach, więc nie są kłopotliwe jak pies, którego chcesz, nie chcesz musisz wyprowadzić.
5. Szynszyla to bardzo czyste zwierzę. Nie wydziela zapachów, klatkę można czyścić raz w tygodniu.
6. Te zwierzątka jako jedyne z futerkowych nie uczulają, więc są idealną opcja dla dzieci, które są alergikami.
7. Na koniec mogę powiedzieć, że są, jak na swój nie wielki rozumek, inteligentne i pamiętliwe.
Franek model 🙂

Żeby nie tylko zachwalać, warto też poznać wady szynszyli, no bo przecież każdy ma jakieś wady.

1. Szynszyle to niezależne zwierzęta. Nie koniecznie lubią być głaskane i dodatkowo są bardzo płochliwe. Franek pod tym względem nie jest taki zły. Można go głaskać w wybranych miejscach, ale jest bardzo płochliwy, a już szczególnie gdy kogoś nie zna.

2. Takie zwierzątko to też nie małe koszty. Byle czego nie je i nie wolno mu dawać tego co sami jemy. Do tego dochodzi ściółka, piasek do kąpieli, które przy dużej klatce idą bardzo szybko.

3. Są to zwierzęta nocne, więc trzeba liczyć się z tym, że w porze kiedy my utulamy się do spania, on zaczyna szaleć, skakać po klatce, wydawać dźwięki itp. Ale wierzcie mi do wszystkiego można się przyzwyczaić. My wypuszczamy Franka przed pójściem spać by pohasał i wówczas gdy on leży zmęczony, my spokojnie zasypiamy.

4. Pył w którym się kąpią może być wszędzie, wokół klatki, rozniesiony po całym pokoju, czy na naszych ciuchach. Jest niezwykle drobny i szynszyla nie od razu po kąpieli trzepie się z niego.

5. Pokój w którym planujemy postawić klatkę ze zwierzątkiem musi mieć odpowiednią temperaturę, by szynszyla się śmiertelnie nie przegrzała. Idealna temperatura to nie wyższa niż 25 stopni C i nie niższa niż 5 stopni C.

6. Szynszyle robią dużo bobków. Można odnieść wrażenia, że nie panują nad ich produkcją. Plus, że nie mają zapachu i są suchą mała fasolką, ale po takim wypuszczeniu na wybieg trzeba pamiętać by sprzątnąć te kupki. Tak samo z nadmierną ilością w klatce.

7. Trzeba mieć czas dla naszego nowego „współlokatora”. Jeśli nie planujecie powiększać ich ilości, to trzeba mu zapewniać nasze towarzystwo by się nie smucił ( nie wył po nocach) i by czuł się kochany. No i nie można zapominać o wypuszczaniu go by się wyszalał.

Mam nadzieję, że niektórym pomogłam w wyborze, a innym uświadomiłam jaka jest odpowiedzialność przy takim zwierzątku. Ja swojego wyboru nie żałuję i cieszę, że mam takiego pociesznego Franka.

 

TAGI
PODOBNE WPISY