Muzyka

Nowości płytowe godne uwagi

Przez w dniu 13/02/2014

Jeszcze przed nowym rokiem wszędzie było głośno o nadchodzących nowych wydawnictwach w świecie metalowym. Wiele zespołów zapowiedziało bombę na 2014, a fani tylko śledzili ich kolejne wpisy by chociaż trochę się dowiedzieć co przyniosą nowe nagrania. Ciekawym sposobem podtrzymywania fanów było wypuszczanie trailerów nowych płyt, które miały chociaż na chwilę dać spokój przed premierą. One jednak tylko pobudzały ciekawość. Mamy 2014 i premiery posypały się jedna za drugą. Dziś chcę Wam przedstawić te, które moim zdaniem warto mieć lub chociaż z raz przesłuchać.

Moim numerem jeden tego roku jest zdecydowanie Behemoth „The Satanist”, na który czekaliśmy 5 lat! Tak moi drodzy to kupa czasu, ale warto było poczekać. Zespół nie zawiódł. Nowa płyta to wizyta w samym piekle. Płytę rozpoczyna utwór znany sprzed premiery „Blow Your Trumpets Gabriel”. To jest imponująca, zła i groźna nuta. Do tego miażdżące riffy i nieokiełznana perkusja. A to dopiero początek. Płyta króluje na mojej playliście i mam już nawet swojego faworyta -„In The Absence Ov Light” mogłabym słuchać bez przerwy. Wspaniale, że w środku utworu pojawia się bardzo dosadny tekst w języku polskim. To chyba najbardziej mnie urzekło: 


„Odrzucam wszelki ład
i wszelką ideę
nie ufam żadnej abstrakcji, doktrynie
nie wierzę ani w boga ani w rozum
dość już tych bogów
dajcie mi człowieka
niech będzie taki jak ja
taki jak ja…
mętny, niedojrzały, nieukończony, ciemny i niejasny
abym z nim tańczył, bawił się nim, z nim walczył,
przed nim udawał, do niego się wdzięczył i jego gwałcił
w nim się kochał
i na nim stwarzał się wciąż na nowo
nim rósł
i tak rosnąc
sam sobie dawał ślub
w kościele ludzkim”
Uważam tą płytę jako pełne odrodzenie Nergala i całego zespołu. Moim zdaniem zasługuje na miano płyty roku 2014. Nie sądzę by ktoś ją przebił.
Kolejna płyta godna uwagi to split Nuclear Vomit, FAM i Grindbashers „Radicals Circus Team”. To mieszanka wojowniczego grindu i brudnego deathu. Wspaniale sprawdza się na zły humor i ma swój specyficzny świński klimat. Czyli tak jak lubię. 
Jako trzecią pozycję wartą kupienia wybrałam nowy album Thy Disease Costumes Of Technocracy”, który ma premierę jutro, ale zespół dał poczuć swój klimat wypuszczając teledysk do „Slave State”. Panowie są znani nie tylko w Polsce i mają naprawdę niesamowity, ciężki klimat. To istna mieszanka deathu, industrialu i groove metalu. Gdy po raz pierwszy posłuchałam nowego kawałka to chciałam więcej, może na Was też tak zadziała…
Ostatnie miejsce w tym zestawieniu należy do Anthem i i ich „Phosphorus”. To siarczysta płyta dla fanów wczesnego Deicide i Morbid Angel. Na płycie znajdziecie opętańcze growle, ostre riffy, intensywne blasty i przeszywający trzewia bas. Jest surowo, ale dziko i do tego z polskimi tekstami, które idealnie dopełniają kompozycję. Myślę, że nie zawiedziecie się!

 
Mam nadzieję, że płyty Was zaciekawiły. Jeśli chcielibyście wejść w ich posiadanie to wszystkie płyty są dostępne w moim sklepie INFERNUM MEDIA i to w bardzo przystępnych cenach. Zapraszam 🙂
A co u Was rządzi w tym roku? Na jakie premiery czekacie?Piszcie w komentarzach.

TAGI
PODOBNE WPISY