Smile life

Zaprzyjaźniam się ze Spotify

Przez w dniu 17/02/2014

Spotify… serwis muzyczny streamingowy oferujący swoim użytkownikom dostęp do masy utworów za pomocą specjalnego oprogramowania. Brzmi świetnie! Broniłam się przed tego typu nowościami, ale widziałam, że wiele osób go sobie chwali, więc i ja postanowiłam przysiąść i zobaczyć z czym to się je. No i mi zasmakował…

Na początek trzeba zainstalować program na komputerze i zarejestrować się na stronie. Proste jak barszcz. Rejestracja jest darmowa, a samo zainstalowanie zajmuje może z 3 min. Po zalogowaniu mamy okno pełne opcji i otwierają się drzwi do świata muzyki…

Nie mam co się rozpisywać jak z tego korzystać, bo do tego nie trzeba instrukcji. Mamy wyszukiwarkę dzięki której wyszukamy np. wokalistę, album, utwór, to czego dusza zapragnie. Fajnie, że możemy obserwować swoich znajomych z fb, którzy korzystają z tego serwisu no i opcja, która mi najbardziej przypadła do gustu to playlisty. Można stworzyć swoją spersonalizowaną wersję lub przykładowo dodać jako playlistę cały album wybranego wykonawcy. Mamy również możliwość słuchania spersonalizowanego radia.

Spotify oprócz wersji darmowej oferuje również wersję premium, która kosztuje jedynie 20 zł/ m-c. Jakie są różnice? Otóż znaczące, przy obu mamy dostęp do masy muzyki, ale przy wersji darmowej możemy jej tylko słuchać będąc podłączonym do Internetu i są na stałe wyświetlane reklamy. Wersja premium to idealna alternatywa dla tych, którzy nałogowo słuchają muzyki wszędzie gdzie pójdą. Przy tej płatnej wersji dostęp do muzyki jest będąc offline, jakość dźwięku jest lepsza, nie ma reklam i możemy słuchać na każdym możliwym urządzeniu. Czy cena za takie udogodnienie jest za wysoka? Nie sądzę!

Co mnie skusiło do Spotify? Po pierwsze ciekawość, po drugie dostęp do utworów, których nie posiadam w swojej kolekcji, po trzecie chciałabym by Spotify zagościł na moim blogu jako stały element. Znudziło mnie wrzucanie playerów z youtube, a player Spotify pięknie się prezentuje. No sami zobaczcie:

                                               

To super alternatywa dla tych którzy nie mają zwyczaju kupowania płyt lub cały czas ściągali płyty z torrentów itp. Dla mnie to powiew świeżości na blogu jak i nowa opcja do odnajdywania nowej inspirującej muzyki. Żałuję, że tak późno się skusiłam!

A jak jest u Was ze słuchaniem muzyki, z czego korzystacie? Poznaliście już Spotify?

TAGI
PODOBNE WPISY