Podróże

Cykl festiwalowy: WACKEN OPEN AIR

Przez w dniu 19/03/2014

Wacken to jeden z największych festiwali muzyki metalowej na świecie. Gromadzi tysiące ludzi co roku. I ZAWSZE wyprzedają się bilety. To miejsce kultowe gdzie oprócz masy kapel zjeżdżają się ludzie z całego świata by przez kilka dni radować się muzyką. Wacken znajduje się na mojej liście marzeń do spełnienia przed śmiercią i wiem, że w końcu dorwę bilet i dotrę tam bym jednoczyć się z metalowa bracią. Póki co zostaje mi odkładać na ten festiwal, a Wam dziś przedstawię jego wyjątkowość.

Źródło

Historia festiwalu zaczyna się w 1990 roku kiedy to dwóch muzyków ze wsi Wacken Holger Hübner i Thomas Jensen postanawia zorganizować mały festiwal. Udało im się wówczas zgromadzić 800 osób dla których zagrało 6 zespołów, w tym zespół samych organizatorów. Było skromnie, ale na tym nie poprzestali. Przez lata przedsięwzięcie zaczęło się rozwijać. Obecnie co roku w sierpniu na trzy dni zjeżdża się przeszło 70 tysięcy osób by podążać za ideą jednego z haseł festiwalowych: „Louder Than Hell”. 

Źródło

Wacken to rzeczywiście swoiste piekło na ziemi. Sama wieś, w której się odbywa festiwal jest niewielka. Kilka ulic, łąki, pasąca się krowy, konie, a pośród tego najważniejsze wydarzenie w świecie muzyki metalowej. Ludzie podobno są bardzo pozytywnie nastawieni na sam festiwal i jego uczestników. Są otwarci, pomocni, oferują noclegi. Tryska od nich życzliwością, a nie często się to zdarza przy takich wydarzeniach muzycznych. Do tego oprócz uciechy, że „coś się dzieje”, są to też jednak dla nich spore zyski. W samym 2012 przyjezdni wydali na jedzenie przeszło 1,3 miliona euro. Ciekawostką jest, że co roku festiwal otwiera tamtejszy zespół muzyczny straży pożarnej, który gra na trąbkach piosenkę heavy metalową.

W 2005 roku światło dzienne ujrzał pierwszy film dokumentalny o Wacken „Full Metal Village” i już na nim widać poziom na jaki wszedł ten festiwal.
 

Na ten rok zapowiedziany został film „Wacken 3D”, który pokaże to co działo się w roku 2013 m.in. koncerty, wywiady, życie fanów na festiwalu, a wszystko profesjonalnie nagrane i to w 3D! Ja już nie mogę się doczekać. Uwielbiam czytać i oglądać reportaże z miejsc których jeszcze nie było mi dane odwiedzić. 

Niektórych może dziwić, że ja, taka fanka uzależniona od tego typu imprez jeszcze tam nie dojechałam. Otóż wiele się na to złożyło. Po pierwsze jest to niemiecki festiwal, więc witamy w świecie euro. Dla Polaka euro zawsze jest i będzie za drogie. Żeby tam poużywać życia, obkupić się i nie martwić się o nic trzeba pewne, nieskromne fundusze odłożyć ( w tym na sam dojazd!). Ceny karnetów są w euro i jest to wydatek ok. 180 euro za 3 dni, czyli nie tanio. O ile byłabym w stanie uzbierać taką sumę to zakup biletu jest wyścigiem i to naprawdę zaciętym. W tym roku gdy wyszła pula 75000 biletów zostały wykupione w ciągu 48h! Jak widzicie nie jest łatwo zdobyć upragnioną przepustkę na święto piekielnej muzyki. Gdyby ktoś z Was chciał się wybrać na przyszłoroczną edycję festiwalu to musiałby już teraz o tym wiedzieć, mieć odłożone pieniądze i czekać na sygnał do startu zakupów. Jeśli jednak nie jest się gotowym na wydanie kasy na takie przedsięwzięcie to pozostaje tylko szczerzyć się do ekranu oglądając poprzednie edycje na youtube. Ja liczę, że może w przyszłym roku wybiorę się i wtedy będę mogła się dzielić z Wami przeżyciem jakie daje uczestnictwo w takim wydarzeniu. 

Jak wygląda sam festiwal najlepiej przedstawią to zdjęcia, których pełno w sieci, ja jednak wybrałam te które moim zdaniem oddają pełen klimat tego miejsca.  Nie będę opisywać szczegółowo, bo po prostu tam nie byłam, a jak już zdobędę Wacken to wtedy możecie się spodziewać obszernej relacji z tego miejsca 😉

Źródło
Źródło
Źródło
Żródło
Żródło
Źródło
Źródło

A Wy byliście na Wacken Open Air? Lub może macie go w planach?

 
Dzisiejszą playlistę wypełniają zespoły, które zagrały na Wacken w 2013 roku. Enjoy! 🙂

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Anka

    No i się doczekałam! Super wpis i trzymam kciuki by udało Ci się pojechać!

  • Anonymous

    Uwielbiam cykl festiwalowy, cieszę się że pojawił się Wacken, to także moje wielkie marzenie by tam się znaleźć 😉

  • Wacken jest magiczne. Byłem tam raz – właśnie z uwagi na to co piszesz czyli kasa, czas i trudności z miejscem i biletem. Jednak udało się i nie żałuję nawet jednej minuty spędzonej w trasie, na wakeńskich polach i powrotu. Jest to coś tak wielkiego, że trudno to sobie wyobrazić patrząc na zdjęcia. Jadąc tam liczyłem, że zobaczę wszystko i usłyszę wszystko. Rzeczywistość przerosła mnie. Równolegle gra 5 czy 6 scen muzycznych, zawsze dzieje się coś na merchach a samo miasteczko zamienia się w jedną wielką scenę. Wszyscy się pozdrawiają, witają, nie zważając na język czy kolor skóry. Miejscowi wtapiają się w tłum ubierając się na czarno. Widziałem nawet na traktorze, który wyruszył w pole, dwie flagi wakeńskie. Było epicko. To po prostu trzeba przeżyć i zobaczyć. Ja w tym metalowym raju usłyszałem i zobaczyłem Ironów. W zasadzie mogę już umierać 🙂 Był to rok 2010. Wtedy zaraz z Wacken jechaliśmy na Brutala i to był naprawdę metalowy wyjazd, który już się chyba nie wydarzy. Na więcej zapraszam do swojego bloga a konkretnie tutaj http://yarot.info/trzy-korony-wstep/ Jest relacja, są zdjęcia i próba oddania ducha tej imprezy. Zapraszam!

    • Przeczytałam Twoje wrażenia i teraz jeszcze bardziej zapragnęłam tam się znaleźć. Ilość scen mnie rozwala, gorzej jak wszystkie kapele które się chciało zobaczyć grają jednocześnie 😉

  • Tomek

    Ja na Wacken jeżdzę co roku od 5 lat, kocham to miejsce za klimat, ludzi i wielki metalowy market na którym wydaje tysiące złotych. Dla takiego wydarzenia warto zbierać kasę cały rok . No i można go połączyć z Brutalem co też sam czynię 😀

  • LadyGothic

    Ach kolejny wpis i moja lista zachcianek festiwalowych rośnie, Wacken to bezkonkurencyjny festiwal. Tam po prostu trzeba pojechać bez względu na wszystko! Trzymam kciuki za Ciebie i siebie, kto wie może razem pojedziemy 😉

  • Korniszon

    Tam to hektolitry piwa się leją, jak dla mnie to raj 😛

  • Monika

    Byłam i przeżyłam.Fakt że zdobycie biletu graniczy z cudem, ale warty jest walki o to.Mi akurat kupował mój kumpel który jeździ od kilku lat i twierdzi, że ma patent by zdobyć bilet. W tym roku nie jadę, ale za rok kto wie…

  • Mi jedyne co nie odpowiada to ilość scen, wiele razy biegałam z językiem na brodzie bo akurat moje kapele grały, a chciałam chociaż po jednym kawałku zobaczyć.Reszta jest boska, a ludzie wspaniali.A! I mogłoby być taniej, ale euro raczej nie spadnie tak nisko jakbym chciała.

    • Euro jest na plus dla Niemiec dla nas to masakra!

    • Boom666

      Pieprznięte euro stoi na drodze wielu marzycieli, na mojej też 🙁

  • Ja jestem zwolenniczką Masters Of Rock, ale gdybym wylądowała w tej metalowej wiosce pewnie moje upodobania by się zmieniły 😉 Piękne zdjęcia wybrałaś.

  • Anonymous

    Powywijałbym tam, że hoho…

  • a jak znalezc tam nocleg

  • Pingback: Mam 30 lat i co dalej? - Zaciesz.com()