Muzyka

8 moich ulubionych okładek płyt

Przez w dniu 08/04/2014
Okładka płyty ma za zadanie przykuć uwagę i być odzwierciedleniem tego co znajdziemy na krążku. Niekiedy trafiam na albumy, których cały pomysł twórczy kończy się na jednokolorowym tle i wielkim logo. Moim zdaniem to trochę za mało by zwrócić uwagę kupującego. Zespół nagrywający płytę oprócz doskonałej muzyki powinien pamiętać, że taki szczegół jak okładka ma znaczenie. To co na niej się znajdzie powinno być powiązane z graną muzyką, stylem zespołu czy tytułem albumu. Na dziś wybrałam dla Was moje ulubione płyty, które podobają mi się zarówno muzycznie jaki i od strony wizualnej.

MOONSPELL „ALPHA NOIR”
Mroczna, pokazująca dwa oblicza i pełna symboliki od razu skradła moje serce. Jej autorem jest Seth Siro Anton, grecki artysta, który już wcześniej współpracował z zespołem przy „Night Eternal”.
AMON AMARTH ” TWILIGHT OF THE THUNDER GOD”

Twórcą tego niesamowitego obrazka jest Tom Thiel znany z komiksów o tematyce fantastycznej. Pokazał klasę i idealnie ujął klimat zespołu przedstawiając Thora walczącego z wężem morskim Jormungandem (mitologia nordycka).

 

ALESTORM „BACK THROUGH TIME”
Alestorm króluje w pirackim metalu. Chwytliwe piosenki idealne na każdą okazję. Grafika okładki jest powiązana z klimatem pirackim. Mnie najbardziej urzekł tutaj szczur z lewej strony trzymający róg. To coś w stylu hardcore cartoon.
PANTERA „VULGAR DISPLAY OF POWER”
Fotograf Brad Guice idealnie ukazał sens tytułu płyty. Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze. Jest to najbardziej rozpoznawalna okładka w historii heavy metalu.
MOTÖRHEAD „MOTÖRHEAD”
Jest to ich pierwszy album z 1977 roku. Autorem War-Pig jest Joe Petagno. Ten jeden obraz stał się wizytówką zespołu i prawie zawsze znajduje się na okładkach ich wydawnictw. Podobno przedstawia oblicze Lemmiego 😉
CANNIBAL CORPSE ” TOMB OF THE MULITATED”

W ich przypadku ciężko mi było wybrać jedną. Wszystkie są bardzo gore, krwawe, często w innych krajach ocenzurowane. Jednak są zdecydowanie utrzymane w klimacie zespołu. Podoba mi się, że zespół nie boi się pokazywać takich scen, które zazwyczaj zarezerwowane są dla horrów najcięższego kalibru. Nie są przeznaczone dla wrażliwców.

 
ABORTED „GLOBAL FLATINE”

Aborted nie odbiega daleko w tematyce od Cannibal Corpse. Ich okładki są unikalne. Jednak do mnie najbardziej przemawia ich wizja apokalipsy zombie.

 OBSCURE SPHINX „VOID MOTHER”
Przerażająca, ale piękna laleczka wykonana specjalnie dla grupy przez absolwentkę ASP z Wrocławia, Klaudię Gaugier. Ukazuje subtelność, a zarazem agresywność albumu zespołu.
Mogłabym znaleźć jeszcze kilkanaście godnych uwagi, ale nie chcę Was zanudzić. Jakie macie wrażenia po obejrzeniu tych okładek? Jakie są Wasze ulubione?
 Podczas pisania posta wspomagał mnie ten album to i podrzucam go Wam!
 

TAGI
PODOBNE WPISY