Kino Muzyka

Najlepsze utwory z „Gwiezdnych Wojen”

Przez w dniu 05/05/2014
Wczoraj, 4 maja był światowy dzień „Gwiezdnych Wojen”. Każdy maniak serii o Jedi wie co to oznacza. W wielu krajach fani hucznie obchodzili to święto. Na ulicach można było spotkać niejedną księżniczkę Leję czy szturmowca. Maj nie bez przyczyny jest znaczącym miesiącem dla fanów „Star Wars”. Wszystkie 6 części sagi miało swoje premiery właśnie w maju i do tego hasło „May the 4th be with you” idealnie wpasowało się w klimat filmu. Ja postanowiłam z tej okazji dać Wam notkę o moich ulubionych utworach z tej sagi.

Autorem muzyki do wszystkich części jest John Williams. Jest znanym kompozytorem nie tylko ze względu na kompozycje ze „Star Wars”, ale również z takich filmów jak „Lista Schindlera”, „Szczęki”czy „E.T.” Otrzymał aż czterdzieści siedem nominacji do Oscara z których tylko pięć skończyło się statuetką. Skoro już wiecie kto stoi za wspaniałą muzyką przejdźmy do moim zdaniem najlepszych utworów z sagi o Jedi.

„ACROSS THE STARS” – ATAK KLONÓW

Idealny obraz zakazanej miłości Anakina i Padme. W tym utworze znajdziecie równowagę pomiędzy melancholią, a tęsknotą. Mocne szarpnięcia strun pokazują dynamikę i czynią utwór miłosny bardziej ekspresyjnym.

 

„CANTINA BAND” – NOWA NADZIEJA

Radosny utwór towarzyszący scenie w Kantynie Chalmuna w Mos Eisley. Zawsze mi poprawia humor, aż chciałoby się tam przenieść.

 

„YODA’S THEME” – IMPERIUM KONTRATAKUJE

Ten utwór to dopełnienie postaci Yody. Pokazuje powagę, a zarazem humor jaki towarzyszy wiekowemu mistrzowi. Niby prosta melodia, ale czuć w niej moc 🙂

„BATTLE OF THE HEROES” – ZEMSTA SITHÓW
Soundtrack z pojedynku pomiędzy Anakinem a Obi-Wanem. Ważna walka i podniosła melodia do tego. Wspaniały wzrost napięcia, mocarny chór i co raz to zwiększające się tempo. Dodatkowo jest to jedna z moich ulubionych scen.
„BINARY SUNSET” – NOWA NADZIEJA
Moim zdaniem jest to ważny punkt muzyczny ze „Star Wars”. Pamiętacie jak Luke patrzy na wschodzące słońce na Tatooine? Tam właśnie tłem była ta melodia. Słońce jest tutaj metaforą upływającego czasu. Luke dorasta i nie chce siedzieć w miejscu. Czeka w końcu na niego cała galaktyka. Ten utwór buduje wspaniałą otoczkę, napięcie, miesza emocje. Jest krótki, a tak bardzo imponujący.

„DUEL OF THE FATES” – MROCZNE WIDMO

Wyjątkowy utwór z trylogii prequel. Można go znaleźć w każdej z części. Ja go pamiętam najlepiej z walki z Mrocznym Widmem. Jednak znalazł nawet swoje w miejsce gdy Anakin szukał swojej matki w „Ataku Klonów”. Niesamowity chór, ciągłe zmiany tempa i potężna ściana dźwięku. Jest to piękna mieszanka ciemności ze światłością. Ciągle coś stara się przeważyć przez co napięcie w utworze sukcesywnie rośnie. Jest to utwór który przyczynił się do sukcesu ścieżki dźwiękowej ” Mrocznego Widma”.

„MAIN TITLE/REBEL BLOCKADE RUNNER” – NOWA NADZIEJA

Najbardziej rozpoznawalny utwór z „Gwiezdnych Wojen”. Rozpoczyna każdy epizod sagi. Nie sposób sobie wyobrazić by coś innego towarzyszyło uciekającym w dal żółtym napisom. Powstało kilka wersji tego utworu, jednak ta z „Nowej Nadziei” została uznana za tą najlepszą i najbardziej charakterystyczną dla „Star Wars”.


„THE IMPERIAL MARCH” -IMPERIUM KONTRATAKUJE

Na koniec zostawiłam mój ulubiony utwór. Muzyka będąca obrazem Dartha Vadera. Całe zło, wielkość Ciemnej Strony Mocy nie mogłaby być lepiej ukazana. To już klasyka sama w sobie. I nie mam już nic więcej do dodania.

 

A Wy świętowaliście wczoraj? Za co lubicie Gwiezdne Wojny? Czy macie swoje ulubione utwory?

 

TAGI
PODOBNE WPISY