dlaczego on
Film

Dlaczego on?- Lekka komedia na poniedziałkową chandrę

Przez w dniu 27/03/2017

Lubię komedie. Te głupawe i przerysowane też. Czasem każdy potrzebuje konkretnego odmóżdżenia, więc komedie nie wymagające od widza skupienia, są jak zbawienie. Jako, że nie lubię poniedziałków, to staram się w każdy możliwy sposób poprawić nastrój i uczynić ten dzień znośnym. Dlatego też, dziś mam dla Was jedną z najświeższych komedii, która powinna wprawić Was w znakomity humor. Poznajcie film Dlaczego on ?

Akcja filmu skupia się na spotkaniu rodziny Stephanie z jej chłopakiem podczas Świąt Bożego Narodzenia. Ojciec Stephanie Ned grany przez Bryan’a Cranstona, jest bardzo spokojnym człowiekiem, kochającym i trochę nadopiekuńczym. Gdy poznaje Laird’a (James Franco), który jest sympatycznym, ale nieco ekscentrycznym milionerem z Doliny Krzemowej, postanawia wyperswadować córce takiego wybranka. Laird jest zdolnym twórcą gier komputerowych, na których zbił fortunę w bardzo młodym wieku. Jego dom jest wypchany każdą fanaberią Laird’a, w tym malarstwem kopulujących zwierząt, czy wielofunkcyjną toaletą. Do tego jest osobą, która bardzo mocno zabiega o atencje innych i na wszelkie sposoby stara się im zaimponować ( tatuaż rodziny Stephanie na plecach). James Franco wypada tutaj bardzo wiarygodnie, bo w sumie gra samego siebie.

Film wypełniony jest po brzegi wykręconymi scenami, czasami faktycznie mogą wydać się one przesadzone. Jednak reżyser John Hamburg ( znany z serii z De Niro Poznaj mojego tatę ) ciekawie przedstawił ważny aspekt obecnego podejścia do pracy. Ukazując jak młodzi ludzie ze swoimi pomysłami wypierają ludzi starszych, którzy nie są chętni na jakiekolwiek zmiany. W każdym razie przede wszystkim fabuła jest oparta na konflikcie między Nedem, a Lairdem, który tryska wulgarnością na lewo i prawo. W filmie poruszanych jest też wiele aspektów związanych z seksem, które mogą zgorszyć. Ale jeśli nie macie z takimi rzeczami problemu, to będzie Wam się ten film naprawdę dobrze oglądało.

To co mnie zachwyciło w filmie to wystąpienie Paul’a i Gene’a z KISS. Dodam, że w filmie ich muzyka pojawia się bardzo często i odgrywa dosyć ważną rolę w małżeństwie Neda i jego żony Barb. Dodatkowo ciekawym pomysłem jest poszerzona wersja aplikacji Siri, czyli Justine, która przebywa w każdym pokoju i można ją o wszystko poprosić. A głosu jej udziela lubiana chyba przez wszystkich Kaley Cuoco z serialu Big Bang Theory. Bryan Cranston jako ojciec również wypada świetnie i to on razem z James’em Franco wiodą prym w tej komedii. Mi ten duet bardzo przypadł do gustu, jest to mocne zderzenie totalnie odmiennych charakterów, w dodatku całkiem dobrze zagrane.

Warto obejrzeć ten film, choćby dla samych wymyślnych rzeczy jakie pojawiają się w domu milionera. Jeśli macie spory dystans do określonego typu żartów ( seks, duuużo seksu) to wierzcie mi, że powinniście się równie dobrze bawić na tym filmie co ja. Dajcie odpocząć swoim szarym komórkom i zrelaksujcie się przy wygłupach Jamesa Franco.

 

 

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Korniszon

    Głupawa i nasycona seksem komedia? Zdecydowanie biorę się za oglądanie 😀

  • Waldek

    Oglądałem go w ubiegłym tygodniu. Faktycznie jest to zaskakująco dobra komedia. Duży plus oczywiście za Kiss 🙂

  • Bogna Ulbrych

    Komedia rozkręca się z każdą minutą. Wydawała się kiepska, ale po obejrzeniu całości też mogę ją śmiało polecić.

  • Ms. Hutch

    Nie jest to wielce odkrywcza komedia, ale spełnia swoją rolę. Nie nudzi, a bawi i to przez cały seans 🙂

  • Kaja

    Przeczytałam, sprawdziłam zwiastun i teraz muszę go obejrzeć. James Franco wygląda bosko!!!

  • abbathdie

    Ostatnio w sumie tylko nadrabiam horrory. Swoją drogą oglądałaś „Babe Jage”? Straszna szmira. Ktoś miał pomysł nawet niezły, ale źle się zabrał za jego realizacje. Natomiast jeśli chodzi o polecaną przez Ciebie komedię, to już jakiś czas temu widziałem zwiastun. Samo Kiss już mnie przekonało do sprawdzenia filmu. A teraz Twoja rekomendacja mnie zmobilizuje by wieczorem znaleźć na to czas.