Shots Smile life

Kwiaty na Dzień Kobiet – to nie dla mnie

Przez w dniu 8 marca 2017

Nie dla mnie bombonierki, fikuśne kolacje czy bukiet róż. Jestem kobietą, której nie zadowalają oklepane prezenty. Nie obchodzę uroczyście tego babskiego święta, bo ja takie mam cały rok. Pewnie, że miło usłyszeć dobre słowo, ale najbardziej liczy się to, które faktycznie mnie dotyczy, a nie każdej potencjalnej dziewczyny. Jeśli chodzi o prezenty, przyjmuje, ale wole jednak dawać niż dostawać. Jednak ten kto mnie  bardzo dobrze zna, wie co wzbudzi we mnie wybuch radości i szybsze bicie serca.

Co raduje moją duszę?

MUZYKA – na CD, na winylu, wersja zwykła, limitowana, po prostu każda, której słucham i chętnie widziałabym ją w swojej kolekcji. Do tego, w gratisie dochodzi przyjemność ze zdejmowania folii. Zdecydowanie prezent idealny.

FESTIWALE – cały rok człowiek czeka, by w końcu spakować torbę i ruszać na muzyczną eskapadę. A jak ma się już karnet w ręku, to takie oczekiwanie jest o wiele bardziej znośne.

KONCERTY – bo na nie jakbym miała taką możliwość chodziłabym codziennie. Dają mi mega pozytywnego kopa do działania, ładują baterie na kolejne tygodnie, a muzyka na żywo nijak się ma do tej z domowego głośnika.

KSIĄŻKI – przyjmę w każdej ilości mrożące krew w żyłach thrillery lub kryminały, a im książka grubsza tym mój uśmiech jest większy. Bo w końcu po co spać, jak można czytać.

KOSZULKI – ale nie byle jakie ciuchy z sieciówki, tylko koszulki zespołów! Zbieram je z równą namiętnością, co płyty. Czasem nawet je przerabiam, by były bardziej kobiece. Zatem przyjmuje chętnie, noszę codziennie i dbam o nie by służyły mi przez wiele lat.

ALKOHOL – to prezent w moim przypadku zawsze trafiony, bo jak sama nie wypije, to na domówce znajdą się do niego pomocnicy. Dobre whisky sączone wieczorem smakuje najlepiej.

TATAR – tak dobrze przeczytaliście, chodzi o danie z surowego mięsa. Ja mogłabym je pochłaniać wiadrami! Raz na urodziny dostałam tort z tatara – 2,5 kg mięsa poszło w zaledwie kilka minut. Jeśli nie jesteście zwolennikami słodkości, to wierzcie mi taki tort Was zachwyci, a i wówczas zakąsek do wódki nie trzeba.

 

Jak widzicie nie są to jakoś mocno wyszukane pomysły na prezenty, ale jednak w moim przypadku jak najbardziej trafione i w pełni satysfakcjonujące. Nie ukrywam, że lubię też rzeczy kreatywne, zrobione przez obdarowującego lub jakiś spontaniczny wypad za miasto. Należy pamiętać, że pomysłowość to klucz do sukcesu. A jak to jest z Wami? Co lubicie dostawać w prezencie? Obchodzicie Dzień Kobiet w jakiś szczególny sposób? Dajcie znać w komentarzach!

TAGI
PODOBNE WPISY
  • LadyGothic

    Wow, cóż za uroczy wpis. Jak się kiedyś poznamy na żywo to będę wiedziała co Ci podarować. Ja Dzień Kobiet spędzam raczej normalnie, bez fajerwerków. Zrobiłam sobie wczoraj dzień spa, chłopak zrobił moje ulubione danie i dostałam kolczyki na które polowałam od dobrego miesiąca. Biżuteria to jest to, co mnie uszczęśliwia najbardziej.

  • Korniszon

    Mnie uszczęśliwia alkohol i dla mnie to najtrafniejszy prezent. Śle spóźnione życzenia dla mojej ulubionej blogerki 😀

    • Dziękuje!

      • Korniszon

        A proszę bardzo 😉

  • Waldek

    Wszystkiego najlepszego Zacieszna, dużo weny do pisania, niekończącej się kolekcji znakomitości muzycznych i byś pisała tu dla nas jak najczęściej 🙂

  • BrainA

    Myślałem, że kobiety nie cierpią tatara, a tu taka niespodzianka 😀