Film

6 filmów na pobudzenie weny twórczej

Przez w dniu 01/03/2017

Są czasem takie dni, że wstaje z łóżka i totalnie nie mam weny na twórczą pracę. Zapewne Wam również zdarza się, że nie macie ochoty wziąć się za zaplanowane zadania, projekty z pracy lub o ile chęci są to macie pustkę w głowie i nie wiecie od czego zacząć. Ja mam tak nawet z recenzjami. Kocham przesłuchiwać nowe albumy, zagłębiać się w świat muzyki, ale niekiedy nie potrafię wyrazić swoich emocji słowami. Wówczas sięgam po filmy. Filmy, które dają kopa do działania, pokazują że małymi krokami można osiągnąć naprawdę bardzo wiele. Dlatego dziś przedstawię Wam 6 filmów na pobudzenie weny twórczej.

PRAKTYKANT (2015)

Robert De Niro jest już w takim wieku, że obsadzają go głównie w rolach staruszków czy wdowców. Tym razem nie jest inaczej. Ben to wdowiec oraz emeryt, który próbuje zapełnić sobie wolne dni różnymi zajęciami. Uczy się obcego języka, chodzi na yoge, aż w końcu natrafia na ogłoszenie o prace, gdzie potrzebują ludzi starszych. Dzięki swojemu entuzjazmowi i otwartości podczas rozmów kwalifikacyjnych dostaje się na stanowisko stażysty w redakcji strony internetowej sprzedającej ubrania. Założycielką jej jest Jules Ostin (Anne Hathaway). Jules to kobieta pracująca, żyjąca swoją firmą. Przy tym jest bardzo skrupulatna i zabiegana, przez co cierpi na tym jej małżeństwo. W filmie pokazane są różne perypetie pracowników, jak również jak wiedza i mądrości mężczyzny, który swoje w życiu przeżył, potrafi pomóc młodym ludziom, w tym samej Jules. Jest to niezwykle ciepły film, pokazujący relacje ludzi w różnymi wieku. Jak również przedstawia, że ciekawym pomysłem, ciężką pracą i zaangażowaniem można osiągnąć bardzo dużo.

SZEF (2014)

szef

Na Szefa natrafiłam szukając filmów związanych z gotowaniem i już po pierwszym obejrzeniu, wiedziałam, że będę do niego wracać. Carla Caspera (Jon Favreau) poznajemy gdy jest szefem kuchni w renomowanej restauracji w Los Angeles. Carl jest zdolnym kucharzem, który oprócz genialnego smaku i zmysłu kulinarnego, potrafi po prostu wyczarować małe arcydzieła na talerzu. Jednak przez konflikt ze znienawidzonym krytykiem kulinarnym Oliver’em Platt’em (Ramsey Michel), który ma miejsce w dobrze wszystkim znanym serwisie jakim jest Twitter, Carl rzuca pracę. Początkowo nie za bardzo wie co dalej ze swoim życiem robić. Do tego nie ma najlepszych relacji z synem, przez to, że nigdy nie miał dla niego czasu. W końcu, z pomocą byłej żony, Carl otwiera food truck’a gdzie serwuje kubańskie kanapki wypełnione soczystymi mięsem i dużą ilością sera. Zaczyna podróż po Ameryce i staje się twitterowym celebrytą, dzięki codziennym wpisom jego syna. Film pokazuje, że warto realizować swoje marzenia i jeśli jest się w czymś naprawdę dobrym to trzeba dzielić się tym ze światem. Uwaga! Film powoduje ciągłe burczenie w brzuchu i cieknącą ślinkę!

JULIE & JULIA (2009)

Julie & Julia to kolejna pozycja w tym zestawieniu, która dotyczy tematu gotowania. Jest to film w oparciu o życie kucharki Julii Child oraz pisarki Julie Powell. Film zaczyna się w momencie gdy Julia Child (Meryl Streep)  przeprowadza się do Paryża z mężem Paul’em (Stanley Tucci) ze względu na jego pracę. Po pewnym czasie Julia zapisuje się na kurs gotowania. Równolegle w filmie ukazywane jest życie Julie Powell, która pracuje jako sekretarka, ale jej największym marzeniem jest napisanie książki. Jako że kocha gotować i pragnie jakiejś zmiany w życiu, postanawia przez rok przygotowywać wszystkie potrawy z książki Julii, a swoje spostrzeżenia z każdego dania opisywać na blogu. W filmie obserwujemy dwie historie kobiet. Jedna to pełna radości i pasji kucharka, która dąży do wydania książki z przepisami. Druga to niespełniona pisarka, która dzięki zawziętości i całorocznemu gotowaniu i opisywaniu tego na swojej stronie dostaje w końcu szansę na wydanie bloga w formie książki. Jest to bardzo uroczy film, który ukazuje, że jedzenie jest jedną z największych przyjemności w życiu. O ile uczy by nigdy się nie poddawać w dążeniu do celu, to dodatkowo pobudza chęć do przygotowania tych wszystkich smakowitości jakie widzimy na ekranie. Obejrzyjcie, a zobaczycie, że będziecie mieli ochotę lizać ekran.

EDDIE ZWANY ORŁEM (2016)

Kolejna moja propozycja filmowa to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami tragikomiczna historia brytyjskiego skoczka narciarskiego Michaela „Eddie’ego” Edwardsa. To opowieść pokazująca, że nie można przestawać w siebie wierzyć, nawet jeśli otoczenie Waszego zapału nie podziela. Eddie (Taron Egerton) od najmłodszych lat marzył by zostać olimpijczykiem. Próbował chyba wszystkich dyscyplin, niestety jego próby kończyły się z mizernym skutkiem. Pewnego dnia widzi plakat promujący zimową olimpiadę i postanawia zostać narciarzem. Jednak mimo umiejętnej jazdy nadal nikt nie daje mu większych szans. I tu dochodzimy do głównej fabuły, czyli drogi Eddie’ego jako skoczka narciarskiego. Mimo upadków, a nawet złamań nie poddaje się. Wszystko zaczyna się zmieniać gdy trafia pod opiekę charyzmatycznego trenera Bronsona Peary’ego (Hugh Jackman). Eddie stawia czoło wszystkim przeciwnościom, w tym selekcjonerom sportowym. Mimo że każdy rzucał mu kłody pod nogi, Eddie startuje w zimowej olimpiadzie w Calgary w 1988r. i wreszcie spełnia swoje marzenie. Polecam ten film szczególnie tym, którzy często się poddają. Entuzjazm Eddie’ego powinien Wam pomóc.

STAŻYŚCI (2013)

stazysci

Wiele osób marzy o takiej pracy jaką oferuje Google. Mimo iż praca nie należy do najłatwiejszych to co roku masa osób stara się tam dostać i budować tę znaną markę. W filmie Stażyści dwóch bardzo dobrych kumpli Billy i Nick ( uwielbiam duet Vince Vaughn i Owen Wilson) tracą pracę i postanawiają zmienić swój los zgłaszając swoją kandydaturę na staż w Google. Mimo ich wieku i intrygującej rozmowie kwalifikacyjnej udaje im się dostać na staż. Pierwszy szok następuje gdy poznają innych chętnych do pracy. Kandydaci to młodzi ludzie, którzy kończą najlepsze uczelnie oraz są cholernie ambitni by zdobyć wymarzoną posadę. Billy i Nick wszystko traktują w bardzo luźny sposób. Kolejne zadania pokazują, że ludzie dorośli inaczej patrzą na wiele spraw i niestety nie zawsze ich racje czy działania mają sens. Cały film opiera się na wyścigu drużyn by mieć zapewnioną posadę w Google. Ta historia udowadnia, że nawet jeśli początkowo coś nam nie wychodzi, to gdy weźmiemy się ostro do pracy i zaczniemy współpracować z innymi, to możemy skutecznie osiągnąć postawiony na początku cel.

MAGICZNE LATO (2012)

Na ten film trafiłam przypadkiem przeglądając ofertę Netflixa. Patrząc na plakat z uśmiechniętym Morganem Freeman’em stwierdziłam, że to nie może być zły film. Nie dość, że okazał się bardzo przyjemną obyczajową opowieścią, to skutecznie podziałał na mój brak weny z którym walczyłam dobry tydzień. Monte Wildhorn (Morgan Freeman) to poruszający się na wózku autor westernów. Jednak mimo popularności jego książek traci on pasję do pisania i co raz częściej zagląda do kieliszka. Postanawia zmienić swoje dotychczasowe otoczenie i przeprowadza się do letniego domu w spokojnym Belle Isle. Na miejscu poznaje się z sąsiadami, którymi jest rodzina O’Neil – matka i dwie córki. Z czasem zaprzyjaźnia się z rodziną i dzięki nim na nowo odnajduje inspirację do pisania. Film jest bardzo ciepły, momentami zabawny i wzruszający. Jest to film dla osób, które cenią sobie inteligentny oraz subtelny humor. Historia przedstawiona w filmie zwraca uwagę jak dużo daje kontakt z ludźmi i jeśli oni na nas mają dobry wpływ to i my pod ich wpływem stajemy się lepsi. A jak człowiek jest szczęśliwy, to ma ochotę działać, tworzyć i ciągle się rozwijać.

Na dziś to tyle. Piszcie w komentarzach czy znacie te filmy oraz  jakie byście swoje filmy  dodali do mojej listy pobudzaczy weny twórczej.

TAGI
PODOBNE WPISY
  • LadyGothic

    Ciekawe zestawienie, ja akurat znam tylko trzy filmy, więc mam co nadrobić.

  • Waldek

    Nie wiem czy te filmy sprawdzą się w moim przypadku, bo chyba te pozycje to bardziej zachwycą kobiety. A DeNiro to już zszedł na psy z tymi rolami. Ostatni film jaki z nim widziałem to „Dirty Grandpa”. Widziałaś? Jak nie, to nie oglądaj, bo nie warto. Straszna szmira, pełna żartów niskich lotów. Wulgarne i strasznie nie smaczne kino ;/

    • Widziałam i faktycznie nie jest to zbyt dobra komedia. Oklepany schemat, wulgarne dowcipy w nadmiarze i stary De Niro.

  • Korniszon

    Nie polecam oglądać „Szefa” na głodniaka lub na kacu, bo grozi śmiercią 😛

    • O tak zgadzam się!

      • Korniszon

        Ja pierwszy raz obczajałem go na kacu i musiałem pobiec po kebaba xD

  • Kamila Kwaśna

    Całkiem przyjemna lista. Nie znam tego filmu z Freemanem, ale wydaje mi się, że to będzie przyjemny obyczaj.

  • BrainA

    Ja poproszę jeszcze takie zestawienie książkowe, bo ostatnio nie mogę trafić w dobry tytuł. Jeśli dodatkowo motywowałby mnie do roboty tym lepiej.