Muzyka

GRINDMOTHER „Age Of Destruction” – wiek w muzyce nie ma znaczenia

Przez w dniu 23/03/2017

Jak wyobrażacie sobie starość? Będziecie siedzieć z wnukami, podróżować po świecie, a może dopiero wówczas zaczniecie rozwijać swoje pasje? To ostatnie postanowiła wprowadzić w życie pewna 68-letnia Kanadyjka. Ta starsza pani obaliła stereotyp emerytki siedzącej w domu. Ba, pokazała, że w muzyce można się realizować w każdym wieku i w każdym gatunku. Jej wybór padł na grindcore i za namową syna założyła wraz z nim zespół Grindmother.

Początkowo Kanadyjka wspierała wokalnie zespół swojego syna Corrupt Leaders. Jednak on ujrzał większy potencjał w mamie i wpadł na pomysł realizacji wspólnego projektu. W ten sposób powstał pierwszy autorski utwór Any Costs, którego teledysk na YouTube obejrzało ponad 300 tysięcy osób. Nagle ludzie ze środowiska undergroundowego oszaleli na punkcie starczej pani, która potrafi śpiewać do ekstremalnej muzyki i tak powoli projekt zaczął przeradzać się w grindcore’owy zespół z krwi i kości.

W ubiegłym roku światło dzienne ujrzał ich pierwszy album Age Of Destruction. Zawiera on 10 autorskich utworów, a całkowita długość krążka to jakieś 12 minut. Wymówka, że nie macie czasu przesłuchiwać płyt, nic tu nie da. Album jest wyśmienity w odbiorze, nie męczy i każdy utwór opowiada o problemach politycznych, jak również globalnych. Zawsze podziwiałam to, że w tak krótkich kompozycjach można poruszyć sporo istotnych tematów. Do tego grindcore’owy hałas jeszcze bardziej uwypukla sens przekazywanych treści.

Jeśli chodzi o samą wokalistkę, czyli tytułową Grindmother, to jest to niesamowicie charyzmatyczna kobieta. Od posłuchania Any Costs  wiedziałam, że ma ona to coś i na tym jednym kawałku to się nie skończy. Ma olbrzymie pokłady energii, talent i ogromny bagaż doświadczeń, którym może teraz dzielić się nie tylko z najbliższymi, ale ze wszystkimi ludźmi spragnionymi konkretnego grindcore’a. Nie dość, że nagrała płytę, to właśnie dziś rusza z zespołem w trasę koncertową po USA. Podziwiam ten zapał!

Tacy ludzie motywują mnie by nigdy się nie poddawać i realizować swoje marzenia bez względu na wszystko. Mam nadzieję, że jak będę w jej wieku, to nadal będę czerpać radość z ekstremalnej muzyki, nie tylko tej puszczonej z winyla, ale i tej na żywo.

 

TAGI
PODOBNE WPISY