the metalhead box
Smile life

The Metalhead Box – wymarzone pudełko fana metalu

Przez w dniu 29/03/2017

Odkąd odkryłam coś takiego, jak specjalne pudełka, które za niewielką opłatą dostaje się co miesiąc, uważam to za jeden z lepszych pomysłów na firmę. Oczywiście wszystko jest fajnie, o ile losowe produkty w pudełku są wyborne jakościowo i faktycznie ucieszą, zamiast rozczarować. W Polsce, w kategorii pudełkowych subskrypcji wiedzie prym beGlossy box, w którym co miesiąc przesyłane są najróżniejsze nowości kosmetyczne. Jak możecie się domyślić, znając mojego bloga, mnie worek kosmetyków nie satysfakcjonuje. Ja ostatnie pieniądze potrafię wydać na limitowany winyl, więc bardziej byłam ciekawa czy ktoś, gdzieś nie wpadł ma pomysł, by robić taki muzyczny box. I tak natrafiłam na The Metalhead Box z Kanady.

CO TO JEST THE METALHEAD BOX?

Firma powstała stosunkowo niedawno, ale z miesiąca na miesiąc pozyskuje coraz to większe grono maniaków spragnionych nowości muzycznych w swoim domu. Wysyła swoje paczki praktycznie wszędzie, więc jeśli Wam się spodoba cała idea, to śmiało możecie wypróbować ich usługę. Co znajdziemy w takiej paczce? W zależności od wybranego pakietu może to być duży zestaw, w którym co miesiąc dostaniecie przykładowo: specjalną koszulkę danego zespołu, kilka płyt, naszywki, przypinki, autografy, plakaty, specjalne gadżety. Możecie się również zdecydować na mniejszą wersję lub pakiet z winylami. Myślę, że każdy znajdzie tam coś, co mu najbardziej przypasuje.

Powiem Wam, że jak zobaczyłam recenzję jednego z pudełek na YouTube, to oszalałam z zachwytu. Zapragnęłam tego pudełka jak dziecko quada na komunie. Najfajniejszy jest ten element zaskoczenia, bo nie wiesz, co będzie w kolejnym pudełku i jeszcze dostajesz je co miesiąc! Jeśli, ktoś jak ja kolekcjonuje wszystko co jest związane z muzyką, to takie pudełko sprawi, że Wasze zbiory będą się bardzo szybko rozrastać i to za bardzo okazyjną cenę. No bo umówmy się opłata $29,99 co miesiąc nie jest wygórowana. Założę się, że potraficie wydać o wiele więcej na płyty lub inne rzeczy jakie zbieracie. Dodam, że już na samym początku subskrypcji wybieramy rozmiar koszulki, więc nie ma strachu, że przyjdzie w nieodpowiednim rozmiarze. Jak również wybieramy nasz ulubiony gatunek metalu. Zatem nie będzie sytuacji, że dostaniecie coś ze stylu, za którym totalnie nie przepadacie.

POSZPERAJMY RAZEM W MUZYCZNYM PUDEŁKU

Jako że już trochę przybliżyłam Wam czym jest  The Metalhead Box, to czas przejść do tego, co znalazło się w marcowym boxie, który dotarł do mnie w miniony poniedziałek. Jedyne co wiedziałam przed otrzymaniem przesyłki, to że będzie to limitowany, dedykowany box dla trasy koncertowej Decibel Tour 2017, którą wspiera magazyn Decibel. Trasa ruszyła w połowie marca i potrwa do połowy kwietnia, a podczas niej można zobaczyć Kreatora, Obituary, Midnight oraz Horrendous. Takie informacje dawały mi już pewne podejrzenia co do zawartości, ale niczego nie mogłam być pewna.

Myślałam, że paczka będzie iść do mnie z miesiąc albo dłużej, ale patrząc po dacie na kartonie, została wysłana 19 marca, a 27 marca była już u mnie. I to w nienaruszonym stanie! Pewnie ciekawi Was co znalazłam w środku. Powyżej widzicie ulotkę trasy, gdzie na odwrocie można sprawdzić gdzie i kiedy zespoły zagrają. Niestety trasa obejmuje jedynie USA, więc o ile macie możliwość na taki wyjazd, to takie info będzie dla Was przydatne. Kolejną rzeczą jest koszulka i to nie byle jaka!

decibel tour tshirt lookKoszulkę dostałam w wybranym rozmiarze. Od razu Wam powiem, że rozmiarówka jest amerykańska, więc te rozmiary są ciut większe od naszych. Co do t-shirtu, jest on poświęcony trasie, jak również stworzony specjalnie dla The Metalhead Box. Zatem nigdzie indziej go nie kupcie. Grafika na przodzie jest niezwykle szczegółowa, materiał jest przyjemny i solidny. Myślę, że koszulka posłuży mi sporo czasu. Teraz płyty.

obituary horrendousW mojej wersji pudełka, gdzie jako mój ulubiony gatunek wybrałam death metal, znalazł się live album Obituary Ten Thousand Ways To Die oraz album grupy Horrendous Ecdysis. O ile krążek Obituary znałam już wcześniej, to Horrendous niesamowicie mnie zaskoczył i rozwalił moje bębenki doszczętnie. Panowie grają nowatorski death metal wypełniony riffami rodem z lat siedemdziesiątych. Wszystko to doprawione jest niezwykle przemyślanymi solówkami i chropowatym growlem. Jeśli jesteście fanami Death, to będziecie czerpać przyjemność z tego krążka. Istna orgia dźwięków. Wracając do płyty Obituary, jeśli jakimś cudem jej nie znacie, to powiem Wam, że znajdziecie na niej kompletnie nowe dwa utwory zespołu oraz nagrania z koncertu. Mocna rzecz! Teraz czas na inne dodatki, jakie znalazły się w tym nietypowym pudełku.

decibel tour gadgetsPierwsza w oko wpadła mi naszywka z grafiką Dana Seagrave’a stworzoną do książki Alberta Mudrian’a Choosing Death. Ja posiadam tę książkę w wersji polskiej  z 2004 roku. Nowa wersja jest nieco poszerzona i jak dla mnie ma ładniejszą okładkę. Kolejnymi gadżetami są naklejki na szybę z logo trasy oraz przypinka. W boxie nie zabrakło również ozdób na ścianę.

midnight horrendousPlakaty są świetnej gramatury, papier jest śliski, jakość kolorów cudna. Cieszę się, że wszystko, co znajduje w pudełku, jest perfekcyjnie wykonane i nie mam do czego się doczepić. W tym przypadku bardziej podoba mi się plakat Horrendous, bo grafika Briana Smitha niesamowicie przyciąga wzrok. Ten sam obraz zdobi okładkę płyty Ecdysis. A jeśli chodzi o pana z Midnight, to zanim zagrzeje cieple miejsce na jednej z moich ścian, to na początek dokładnie go sobie przesłucham. Niestety pomimo mojego dosyć mocnego zainteresowania jednoosobowymi projektami, na ten akurat nie miałam okazji się natknąć, aż do teraz. Na końcu pudełka znalazł się jeszcze egzemplarz magazynu Decibel.

decibel magazine may 2017Gazeta jak możecie się domyślić, jest w języku angielskim. A co znajdziecie w środku? Masę naprawdę ciekawie napisanych artykułów i recenzji muzycznych. Nie brakuje reklam premier płytowych, czy festiwali. Fajnym elementem rozrywkowym jest komiks stricte dla metalowców oraz zabawa w znalezienie różnic na zdjęciach. Taki miły akcent. W każdym pudełku oprócz gadżetów jest również ulotka, na której możecie sprawdzić, co znajdziecie w pudełku i przede wszystkim możecie sprawdzić, czy niczego nie brakuje.

inside th emetalhead box march 2017To już niestety koniec. Jednak myślę, że to i tak sporo. No bo słuchajcie, czy taka paczka nie sprawiłaby Wam radości? Myślę, że na bank. Dodam jeszcze, że co miesiąc wybierana jest jedna osoba, która otrzymuje taką paczkę za darmo! Ja już nie mogę się doczekać kolejnego miesiąca, a jeśli jesteście ciekawi co można było znaleźć w poprzednich paczkach to koniecznie sprawdźcie recenzje The Metalhead Box na YouTube.

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące całej usługi lub czegokolwiek co znalazło się w marcowym pudełku, piszcie śmiało w komentarzach. Zachęcam Was do subskrypcji The Metalhead Box, a jeśli nie macie przekonania, to spróbujcie tej opcji chociaż na jeden miesiąc. Jeśli się zdecydujecie, to koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami. Do przeczytania następnym razem!

the metalhead box march 2017

 

TAGI
PODOBNE WPISY
  • Korniszon

    No dobra przekonałaś mnie, pragnę tego pudełka! 😀

  • Waldek

    Że też w Polsce nikt na to nie wpadł :/ Chociaż w takiej Kanadzie na pewno mają łatwiejszy dostęp do wielu wytwórni. Sam pomysł bardzo ciekawy, rozważe czy nie zakupić takiego pudła w przyszłym miesiącu.

    • Jak się zdecydujesz i już dostaniesz boxa koniecznie podziel się wrażeniami 🙂

    • BrainA

      W Kanadzie mają zdecydowanie więcej możliwości. Jednak gdyby powstała taka polska firma wysyłkowa z rzeczami z polskich wytwórni też pewnie rozważyłbym tego zakup…

  • Wojciech Żebryk

    Zamówione. Zapłacone!

  • BrainA

    Mam uzbieraną kase na rower, a Ty mi tu wyskakujesz z takimi zajebistymi rzeczami, że chętnie wykupiłbym od razu subskrybcje na rok!

    • A widzisz, tu właśnie nie musisz od razu płacić z góry za rok, więc koszty takiej przyjemności nie uderzą tak mocno w Twój portfel 🙂 Na spokojnie kupuj rower, a i na boxa starczy 😀

      • BrainA

        Masz talent do przekonywania!

  • LadyGothic

    Tego pieska też dorzucają? 😉 Żartuje, cudny ten Twój Mordor. Taki piękniś do kochania <3

    • Oj tak słodziak z niego 😀

  • abbathdie

    Czyli jak rozumiem jak wybiorę black metal, to z tej tematyki giftów mogę się spodziewać?

  • Wow! 😀 Genialne pudełko! 😀 Muszę podesłać mężowi, bo on jest akurat większym fanem metalu niż ja, ale myślę, że oboje byśmy byli zadowoleni z takiego pudełka 😀 Aktualnie czekam na Pixel boxa 😀 haha

    • Daj koniecznie znać co tam się w nim znalazło, to może rozważę jego wypróbowanie 🙂

  • Łukasz M

    A ile zapłaciłaś za przesyłkę? Patrząc na ofertę to z $29,99 robi się $45,98 a to już jest konkretny pieniadz, szczególnie jak się trafi nieciekawy zestaw ;).

    • We wpisie podałam jedynie cene samego pudełka. Wiadomo, że dochodzi jeszcze kwestia przesyłki. Na stronie można również zobaczyć, że wartość takiego boxa jest wyceniana na 60$, więc i tak więcej niż przychodzi nam zapłacić. Jeśli lubisz niespodzianki i nie masz oporów przed poznawaniem nowych kapel, to box nie powinien Ciebie zawieźć. Oczywiście każdy decyzje podejmuje sam 🙂

  • Stan

    Jesteś bardzo przekonywująca, ale ja poczekam na recke tego co znajdziesz w kolejnym pudełku i wówczas podejmę decyzje 😉

  • Pingback: Kwietniowy The Metalhead Box - Zaciesz.com()

  • Pingback: Majowy The Metalhead Box - Zaciesz.com()

  • Pingback: Pomysły na prezenty gwiazdkowe dla miłośników kultury - Zaciesz.com()