jp delaney lokatorka
Smile life

JP Delaney „Lokatorka” – Jak bardzo jesteś w stanie zmienić swoje życie, aby zamieszkać w perfekcyjnym domu?

Przez w dniu 06/10/2017

Czy potrafilibyście żyć w domu, gdzie panuje obsesyjna sterylność? Podporządkować swoje codzienne czynności jego regulaminowi? Lokatorki domu na Folgate Street 1 postanowiły podjąć się tej próby.

 

CASTING

Poznajcie dom na Folgate Street 1. Wnętrze wypełnia nieskazitelna biel, designerskie meble i masa technologicznych gadżetów, które przyprawiłyby o wzwód niejednego fana elektroniki. Jednych przeraża swoją sterylnością. Innych fascynuje dokładnością i nowatorskim podejściem. Dom jest bardzo minimalistyczny. Nie ma w nim miejsca na tony bibelotów, bo to tylko zepsułoby jego prezencje. Nie na darmo jest perłą architektoniczną, nad którą ślinią się projektanci z całego świata. Jeśli zechcielibyście w nim zamieszkać, to początkowo musielibyście wypełnić formularz zgłoszeniowy zawierający bardzo nietypowe pytania. Potem czeka Was spotkanie z właścicielem i jak wszystko dobrze pójdzie, i zgodzicie się podporządkować pod zbiór nakazów i zakazów, to dom jest Wasz. Wydaje się proste prawda? No niezupełnie. Pytania w ankiecie są wyciągnięte rodem z testów psychometrycznych. Zaczyna się niewinnie, od zrobienia listy niezbędnych rzeczy. Potem robi się coraz ciężej – Czy poświęciłbyś życie, aby uratować dziesięciu obcych sobie ludzi? No i jeszcze ten nieszczęsny regulamin: żadnych ozdób, żadnych obrazów, żadnych książek. A przede wszystkim należy chorobliwie dbać o czystość – wycieranie do sucha kropelek po wzięciu prysznica, to jedna z nich. Mimo rygorystycznych zasad i wymagającego właściciela tego przybytku, chętnych nie brakowało. Tak właśnie poznajemy Emmę oraz Jane.

EMMA

Emma to dziewczyna, która potrzebuje bezpieczeństwa po tym, jak do domu, w którym mieszkała wraz z chłopakiem Simonem,  doszło do włamania, a dziewczyna została zgwałcona. Dom, który jest naszpikowany czujnikami, kamerami i wszystkim co pozwala czuć się bezpiecznie, wydaje się idealnym miejscem po traumatycznych przeżyciach, jakie dotknęły Emmę. Dziewczyna przepełniona lękiem i obawą o własne życie postanawia odmienić swój los i oprócz zmiany lokum, zmienia również partnera. Miejsce Simona, który był ciepłym, miłym i opiekuńczym mężczyzną zajmuje właściciel futurystycznego domu. Edward to zdolny architekt, chorobliwy pedant oraz obłąkany perfekcjonista, który w swoim życiu kieruje się konkretnymi zasadami. Wszystko to tak imponuje dziewczynie, że zakochuje się w nim bez pamięci. Niestety Emmie nie jest dane długo cieszyć się tym nowym życiem.

JANE

Rok po Emmie, do domu na Folgate Street 1 wprowadza się Jane. Jak poprzedniczka ma za sobą tragiczne przeżycie, które skłania ją, by zawalczyć o to wyjątkowe lokum. Dodam, że dziewczyna jest również wizualnie bardzo podobna do Emmy. Jane straciła dziecko. Wypełnia ją ogromny smutek, więc zmiana życia i dostosowanie się do reguł, wydaje jej się czymś, co powinno wyrwać ją z tej rozpaczy i pustki. Bohaterka, tak jak Emma ulega urokowi szarmanckiego Edwarda i zaczyna z nim romans, który z czasem przeradza się w miłość. Niestety perfekcyjny Edward z dokładnością, z jaką dba o swoje projekty, nie dba o swoje gorzkie tajemnice. Przez co kolejne szokujące wydarzenia związane z jego idealnym domem, zaczynają wychodzić na jaw. A Jane mimo tylu podobieństw do Emmy, jest zupełnie inna, niż mu się początkowo wydawało.

jp delaney lokatorka

FABUŁA

JP Delaney stworzył interesującą fabułę, ale że pracował nad tą książką dziesięć lat, to niestety zabrakło mu trochę pary w całej tej opowieści. Niby pomysł wydaje się oryginalny. Niestety zagłębiając się w tą opowieść, znajduje się elementy takich książek jak Zaginiona dziewczyna czy nawet Pięćdziesiąt twarzy Greya. Mamy bogatego, zdolnego Edwarda oraz dwie bezbronne kobiety, które ulegają jego urokowi. A wszystko to spaja dom nafaszerowany technicznymi zabawkami, które mają dbać zarówno o budynek, jak i o samego lokatora. Czytając kolejne rozdziały, które są naprzemienną narracją bohaterek, można dojść do tego, że największą wadą, brudem tego domu jest sama mieszkanka. Aby stworzyć idealną wieź z tym miejscem, musi porzucić przeszłość i zacząć wszystko z czystą kartką. Wszystkie te elementy składają się na thriller psychologiczny, który mimo przyjemnego języka, świetnie zarysowanych bohaterów, po pewnym czasie zaczyna denerwować i tylko wypatruje się rozwiązania zagadki.

WRAŻENIA

Przyznam się, że sporo oczekiwałam od tej powieści. Bardzo skusił mnie opis. I tak jadąc pociągiem z Warszawy do Olsztyna, zagłębiłam się w historię dwóch dziewczyn, które szukały lepszego życia. Obie oczywiście odnalazły spokój, bezpieczeństwo i miłość inną niż wszystkie. Jednak mimo przystępnego języka książka w pewnym momencie zaczęła mnie strasznie nużyć i irytować. Wątki ciągnęły się i czasem brakowało elementu, który by ją podrasował. Ciekawym zabiegiem jest wprowadzenie pytań i odpowiedzi do wyboru pomiędzy kolejnymi rozdziałami. Jeśli chodzi o zakończenie, to z jednej strony zaskakuje, z drugiej postawa Jane pod koniec książki wkurza. Zatem czy warto sięgnąć po Lokatorkę? Jako ciekawostkę z pewnością. Aczkolwiek duży szum wokół książki przecenia jej wartość. To samo było z Dziewczyną z pociągu, która bardzo mnie rozczarowała, a każdy baner wręcz krzyczał, aby ją przeczytać i ja głupia dałam się nabrać. Lokatorka ma zostać zekranizowana i obawiam się, że może to wypaść tak mizernie, jak wspomniana już Dziewczyną z pociągu (o ile przy książce dotrwałam do końca, film przegrał z moją uwagą po piętnastu minutach). Czas pokaże, czy nie będzie powtórki. Na razie, jeśli lubicie psychologiczne zagrywki i akurat nie macie co czytać, to sięgnijcie po Lokatorkę.

 

 

 

 

 

 

TAGI
PODOBNE WPISY