czarne lusterko
Smile life

Czarne lusterko – gdy youtube bierze się za poważne tematy

Przez w dniu 22/01/2018

Black Mirror to serial gdzie przedstawione opowieści są nasycone przemyśleniami, przestrogami i konsekwencjami czy to czynów wobec drugiej osoby, czy wpływu technologii na nasze przyszłe życie. Zdobył on niesamowitą popularność. Nie tylko ze względu na oryginalne, pomysłowe podejście do przedstawianych problemów, ale również dlatego, że twórcy nie bali się pokazać naszego świata od tej mrocznej strony. W miniony piątek miał premierę czteroodcinkowy projekt Czarne Lusterko. Youtuberzy znani z tworzenia ciekawych treści, we współpracy z Netflix stworzyli swoje własne odcinki inspirowane głośnym serialem Black Mirror, które można obejrzeć nieodpłatnie za pośrednictwem serwisu YouTube. Poznajcie moje wrażenia po seansie tych filmów krótkometrażowych.

ROZSTANIE

Krzysztof Gonciarz nakręcił odcinek o rozstaniu. Ukazał miłość dwojga ludzi, którzy są znani z internetu. Pokazują wszystkie swoje intymne chwile, dzielą się swoim życiem prywatnym z obserwatorami. Jednak sielanka nie trwa wiecznie i związek przez napływ kłótni i negatywnej energii, kończy się. Jest smutek, jest złość, jest zemsta. Gonciarz oprócz ciekawie zmontowanych kadrów pokazał niesamowite emocje i trzymał w napięciu aż do samego końca. Ten film jest dowodem na to, że swoje życie prywatne lepiej trzymać poza oczami kamer. Jak również, nie można wierzyć we wszystko, co się widzi, bo może być to tylko sprytnie zmontowana bujda. Gonciarzowi udało się zrobić film pełen emocji z rewelacyjnym montażem oraz z wiarygodnym uczuciem pomiędzy dwoma osobami.

1%

Kolejnym odcinkiem, który obejrzałam, był ten od Grupy Filmowej Darwin. Odcinek 1% to opowieść o przyszłości, w której będziemy mogli wiedzieć wszystko o naszym nienarodzonym dziecku. Jednak czy faktycznie warto poznać jego przeznaczenie, nim nasz mały bobas spojrzy nam w oczy i nim zaczniemy uczyć go używania widelca. Pod względem gry aktorskiej ten odcinek wypadł najlepiej. Obserwując rodziców, faktycznie czuje się to, co oni. Podniecenie, ciekawość, miłość, rozczarowanie, rozpacz. Aktorzy znakomicie oddali relacje rodzice-dziecko, a na koniec zbierałam szczękę z podłogi. Takie filmy powinniśmy oglądać w telewizji, a nie paradokumenty, które są parodią prawdziwego życia.

 

SUMA SZCZĘŚCIA

Trzeci odcinek to Suma szczęścia zrealizowany przez Martina Stankiewicza. Nie jestem fanką dokonań tego youtubera, ale i nie śledzę jego twórczości w internecie. Tym lepiej, bo nie patrzyłam przez pryzmat jego filmów i skupiłam się tylko na pomyśle, który ukazał. Jego historia to relacje damsko-męskie w związku. Przedstawia on sposób na to, byśmy potrafili uszczęśliwić swoją wybrankę w każdej możliwej sytuacji. Z jednej strony aplikacja (bo to ona gra główną rolę) jest intrygującym pomysłem na lepsze relacje, z drugiej człowiek staje się jej więźniem. Ten odcinek kapitalnie przedstawia sens związku i to, że uszczęśliwianie kogoś za wszelką cenę nie czyni nas równie szczęśliwymi mimo pierwotnych obietnic producenta.

69.90

Twórczynią ostatniego odcinka 69.90 została Emce. Nie znałam tej youtuberki, więc tym bardziej byłam zaintrygowana, jak ona podejdzie do tematu. Pewnego dnia do odizolowanego bunkra przychodzi ranny żołnierz i zmusza do pomocy mu swojego wroga. Musi mu zaufać, jeśli chce przeżyć. Wszystko dobrze się toczy, do czasu… Sam pomysł okazał się bardzo oryginalny i, mimo iż ten odcinek był najkrótszym z całej serii, to zadziwiająco oddał klimat uzależnienia od gier, a także uświadamia, że często łatwiej przychodzi nam poznanie osoby w internecie, a szczególnie takiej, która nie może nas zranić. Bo przecież zawsze można wczytać od nowa lub dokupić kolejną część.

Podsumowując, seria Czarne Lusterko okazała się trafionym pomysłem i zrealizowanym na bardzo wysokim poziomie. Pokuszę się o stwierdzenie, że wypadło to lepiej niż ostatni sezon Black Mirror. Gdyby takie treści pokazywała telewizja, to może zaczęłabym ją oglądać. Gdyby takie treści częściej gościły na YouTube, to może młodsi widzowie więcej zastanawialiby się nad swoimi czynami, jak i konsekwencjami pewnych wyborów. To jest tylko moje gdybanie, ale uważam, że tą serią youtuberzy zamkną usta tym, którzy rozgłaszali, że w tym serwisie to już nic świeżego nie doznamy.

TAGI
PODOBNE WPISY