weekend na kanapie
Smile life

#2 Weekend na kanapie – zwiedzamy, słuchamy i wstrzymujemy oddech

Przez w dniu 02/02/2018

Gdy słyszę już pierwsze szumy wiertarki, kłótnie o wieczorny film i stukanie butelek na korytarzu, to wiem, że piątkowa aura wypełniła mój blok. Nic tak nie sprzyja weekendowemu relaksowi, jak sąsiedzki huk i rozgardiasz. Jednak mam na to lekarstwo w postaci kolejnej odsłony cyklu Weekend na kanapie. Dziś sprawdzimy, jak Kraków zapiera dech w piersiach, odwiedzimy muzeum jedynego słusznego króla, posłuchamy płaskiej muzyki i sprawdzimy, jak dorobić na piwo nie wychodząc z domu.

♠ Na początek odrobina muzyki. Phil Anselmo to człowiek, który już dawno temu zamiast snu wybrał muzykę. Udziela się w kilku kapelach, tworzy kolejne, nagrywa z każdą płyty i z większością koncertuje. Człowiek wielozadaniowy, w pełni poświęcony temu, co kocha. Szanuje to ogromnie i dlatego bacznie obserwuje jego kolejne projekty. Z Pantery i Down jest najbardziej znany, jednak dodatkowo szarpie na punkowo struny w Arson Anthem, wylewa black metalową smołę z trzewi w Scour i teraz wydał drugi album wraz z The Illegals w sludge’owym klimacie. Energiczny, wszechstronny, nieograniczony, taki jest Phil Anselmo i taka też jest jego muzyka.

♠ Znacie uczucie, gdy wychodzicie z domu, aby oczyścić umysł i bierzecie głęboki oddech, próbujecie uśmiechnąć się do słońca, ale zamiast wspaniałego uczucia spotyka Was kaszel, szary, rozmazany obraz i zaczyna Was boleć głowa? Jeśli nie, to oznacza, że mieszkacie w super miejscu z czystym powietrzem. Niestety mieszkańcy Warszawy, a przede wszystkim Krakowa musieli zakolegować się ze smogiem na dobre. A jak sobie radzić z tym cholerstwem na co dzień i zadbać przede wszystkim o zdrowie w miejscu, w którym spędzamy najwięcej czasu doradził Jan Favre w swoim artykule o Krakowie – mieście, które zapiera dech w piersiach. Nie lekceważmy tego, czym oddychamy codziennie.

♠ Spotkałam się ze stwierdzeniem, że muzyka metalowa nie potrzebuje basu, bo i tak 99% społeczeństwa go nie słyszy. Ta teza nie jest podparta żadnymi badaniami, bo wypowiedział to kiedyś mój kumpel, pomiędzy szóstym piwem a czwartym kieliszkiem Żołądkowej Gorzkiej narzekając na swój garażowy zespół, który zmienił dwudziesty raz basistę w tym miesiącu. Uważam, że niektórzy nie słyszą linii basu, dopóki nie puści się im ich ulubionych utworów bez udziału tego instrumentu. Ja na szczęście go słyszę  i uważam też, że gdyby nie te głębokie, niskie basowe plumknięcia, to muzyka brzmiałaby płasko i bez pazura. Sprawdźcie sami:

♠ Ten, kto czytał mój tekst Mam 30 lat i co dalej? ten wie, że mam ogromna słabość do kamperów. W tym niewielkim domu na kółkach można pomieścić 4 pokojowe mieszkanie i zachować przy tym smak i umiar. Gdybym mieszkała w USA chciałabym pomieszkać na osiedlu kamperów lub pojechać takowym w niezapomnianą podróż, a najlepsze jest to, że miałabym wszystko, co lubię pod ręką. Prawda, że super? Firma Straight Line Desings postanowiła stworzyć linię mini kamperów dla czworonogów. O matko! To jest tak słodkie, urocze, że już widzę mojego mopsiastego jak wypełnia każda wolną przestrzeń tego małego cuda. Idealne i dla pasjonatów kamperów i ludzi, którzy lubią kupować dizajnerskie rzeczy dla swoich psiaków.

♠ Kojarzycie Pana, co głosem doprowadzał niewiasty do orgazmów i zadziornie wywijał nogami, że powodował omdlenia? Tak Elvis Presley oczarowywał wszystkich. Śpiewał, tańczył, grał w filmach i oślepiał swoimi ozdobnymi strojami. A zapewne każdy fan króla rock’n’rolla ma na liście swoich marzeń odwiedzenie jego muzeum w Memphis. Rezydencja, stroje, auta, a przy zakupie biletów VIP nawet można dotknąć kilku jego błyskotek. Nie będę Wam więcej zdradzać, lepiej obejrzyjcie:

♠ Macie w domu zalegające książki? Wierzę, że tak. Sama mam ich masę i przyszedł moment, że nie mam ich gdzie trzymać, a ciężko, żebym wyrzuciła garnki i wsadziła w to miejsce książki. W ramach oczyszczania swojej przestrzeni postanowiłam uporządkować tę kwestię i kilkunastu się pozbyć. Sprzedaż na serwisach aukcyjnych czy ogłoszeniowych może trwać wieczność i – co gorsza – do transakcji może nigdy nie dojść. I tu z pomocą przychodzi skupszop.pl. Jest to portal, na którym możecie sprzedać swoje książki. Dodajemy książki do portalu za pomocą nr ISBN, po którym książka zostaje wyceniona. Potem wybieramy wysyłkę w postaci kuriera, który za darmo odbiera paczkę od nas z domu i pozostaje nam czekać na przelew. Dodatkowa gotówka na piwo, płyty lub nowe książki zawsze cieszy.

♠ Na koniec mam prawdziwy smakołyk dla fetyszystów gitar. Podczas tegorocznych targów amerykańskiego przemysłu muzycznego (NAMM) pokazano 18 strunową gitarę, na której uwaga, da się grać! Nastawcie uszy i posłuchajcie tej strunowej bestii:

TAGI
PODOBNE WPISY