cykl weekend na kanapie
Smile life

#5 Weekend na kanapie – Oscary, bilety na The Rolling Stones i ubranie dla laptopa

Przez w dniu 02/03/2018

W dzisiejszym odcinku cyklu dowiecie się m.in. co kryje się za cenami biletów na koncert The Rolling Stones w Polsce, pouczycie się szkockiego slangu. Poznacie całą prawdę o Oscarach, dowiecie się o przygodzie pewnego fińskiego zespołu i zobaczycie jak modnie ubrać swojego laptopa. Polecam rozłożyć się na kanapie i brać łapczywie te wszystkie dobroci, które dla Was przygotowałam.

♠ Muzycznie ten tydzień zdominowała mi kapela Vulvathrone ze Słowenii. Cholera, jaką oni mają popieprzoną muzykę. A przy tym, jak ona bezwstydnie wpada w ucho. Nie mogę się nadziwić, ile tam fajnych elementów zostało upchniętych. Szybka sekcja rytmiczna – jest, growl, pig squeal, guttural – jest, obdzierająca z godności perkusja – jest. Do tego momentami wyczuwam tu woń Carcass, która świetnie wpasowuje się w ten obślizgły temat. Kocham wpadać na takie nieprzyzwoite albumy.

♠ W nadchodzącą niedzielę odbędzie się 90. ceremonia rozdania Oscarów. Ubiegłoroczną oglądałam na żywo, w tym roku niestety nie mam już tej możliwości, ale za to dzięki wpisowi Maćka z bloga Troyann Jak wyłaniani są zwycięzcy Oscarów? dowiedziałam się w końcu, jak wygląda cała ta procedura od wyboru nominowanych, po tych którzy tą najważniejszą statuetką branży filmowej zostają wyróżnieni. Sprawdźcie, co byście potem nie gadali, że jak to, dlaczego on, to jakaś pomyłka.

♠ The Rolling Stones wraca do Polski. Już w lipcu będziecie mieli okazję zobaczyć ich na żywo w Warszawie. Jednak sam fakt ich przybycia przebiła informacja o zaporowych cenach biletów na to wydarzenie. Pomimo szalonych kwot poszły one w niebywale szybkim tempie. Aszdziennik postanowił przyjrzeć się bliżej proponowanym pakietom cenowym i wytłumaczyć niezdecydowanym, na co warto przeznaczyć kasę ze świeżo opchniętego sąsiadowi Passata.

♠ Lubię Gerarda Butlera, odkąd zagrał w 300. Świecił tam swoją doskonale wyrzeźbioną klatą i krzyczał This is Sparta, od czego dreszcze dziko galopowały mi po plecach. Później poocierał się trochę o komedie, wypadając zabawnie, ale bez przesady. Ostatnio chętnie wciela się w ochroniarzy prezydentów, przez co zadomowił się na dobre w kinie akcji. Ostatnio nie trafiłam na jakiś udany film z nim, ale za to podszkoliłam swoją wiedzę z zakresu szkockiego slangu.

♠ W ostatnich dniach na Instagramie dostałam sporo zapytań o naklejki na klawiaturę. Ja swoje kupiłam z dobre dwa lata temu. Pracuje na swoim laptopie codziennie przez wiele godzin i powiem Wam, że jestem zachwycona tym, że one nawet odrobinę się nie zniszczyły. Nie zadzierają się, nie wycierają, nie blakną. Do tego ich naklejenie nie jest upierdliwą czynnością, a to duży plus. Ja swoje kupiłam na stronie keyshorts.pl. Znajdziecie tam naklejki na klawiatury, touchpada czy naklejane etui. Ja jestem zachwycona jakością, więc szczerze polecam Wam takie ubranie dla Waszego laptopa.

♠ Uwielbiam filmy zabarwione muzycznie. Czy to dokumenty, czy zwykłe filmy fabularne gdzie pojawia się zespół, jego kariera lub po prostu pasja. Deathgasm to świetny horror z elementami komedii, Hired Gun pokazuje ile trudu, kosztuje bycie muzykiem sesyjnym, a Bomb City ukazuje mroczną stronę przynależności do subkultury (o tym filmie więcej opowiem Wam w przyszłym tygodniu). A dziś mam dla Was zwiastun komedii  Heavy Trip. Film opowiada historię fińskiego zespołu, który za wszelką cenę chce zagrać na norweskim festiwalu. Film swoją światową premierę będzie miał 10 marca. Czy trafi do Polski? Mam nadzieję!

TAGI
PODOBNE WPISY