anastazja
Książki

„Anastazja” tom 1 – gorzki smak hollywoodzkiego blichtru

Przez w dniu 05/03/2018

Hollywood to z jednej strony miejsce spełnionych marzeń, bogactwa i sławy. Z drugiej, pod płaszczem wspaniałości znajdują się brud, seks skandale i narkotyki. Nie od dziś wiadomo, że przemysł filmowy to nie tylko ładne buzie i talent aktorski. Skandale nakręcają karierę, a seks pozwala zdobyć upragnioną rolę. Obecnie coraz więcej gwiazd kina opowiada o brudnych początkach, molestowaniu czy używkach, które brało się jak cukierki. Głośne procesy, co raz więcej winnych, co raz więcej otwartych oczu na to, co było obecne już w latach 30, ale było doskonale skrywane. Tego trudnego tematu postanowiły podjąć się autorki komiksu Anastazja, gdzie w sposób odważny pokazują brudne perwersje, jakie rządziły Złotą Erą Hollywood.

Historia przedstawiona w Anastazji zaczyna się w momencie, gdy matka i córka postanawiają wyjechać do Los Angeles w celu lepszego życia. Matka jest gotowa zapłacić każdą cenę za to, aby jej córka stała się gwiazdą. Nie mając grosza przy duszy, siebie czyni kartą przetargową lepszego życia. Seks oralny daje kontakty, seks bez zahamowań daje role. Od tego momentu niewinne życie małej Anastazji zmienia się w ciągłą pracę na planie, której nic nie może zaburzyć. Krwawiąca rana na ręce? Można zaszyć i wrócić na plan. Niespodziewana ciąża? Można usunąć jak zęba i wrócić na plan. I tak strona po stronie dostajemy w twarz szokującą, smutną prawdą o tym biznesie.

anastazja komiks

Magdalena Lankosz jest oszczędna w dialogach. One nie grają głównej roli, lecz obraz, który w sposób wyrazisty pokazuje jaką trzeba zapłacić cenę za bycie kimś z pierwszych stron gazet. Do tego historia jest pokazywana wyrywkowo, więc komiks jest pozbawiony dłużyzn lub scen, które miałyby mniejsze znaczenie, niż te, które w Anastazji zostały przedstawione. Dużo tu kontrowersji, seksu, morderstw i moim zdaniem zabrakło w tym komiksie oddechu. Strona po stronie dostajemy szokującymi ujęciami, które owszem wbijają w fotel, ale nie są czymś, o czym byśmy nie wiedzieli.

Cała fabuła mnie dość mocno przytłoczyła. Nie tylko ze względu na to, że ten dość krótki komiks jest nasączony tematem kariery przez łóżko, ale i moim zdaniem zbyt oszczędnym przedstawieniem głównej bohaterki, której emocji tak naprawdę nie poznajemy. Oprócz tego, że jest milcząca, a potem zaczyna rozumieć, jak działa ten świat, nie dostajemy nic więcej. Żadnych przemyśleń, rozpaczy, buntu. Brakowało mi tego. Jest to dopiero pierwszy tom i mam ogromną nadzieję, że w drugim autorki skupią się bardziej na samej bohaterce, a nie tylko na różnorodnych skandalach, które będą napędzać fabułę.

Anastazja mimo kilku niedociągnięć jest komiksem ekspresyjnym i naprawdę wartym uwagi. Jest tu sporo nawiązań do prawdziwych osób i wydarzeń z nimi związanych. Komiks jest dopracowany pod względem historycznym, obrazy imponują klimatem, a dialogi trafnie dopełniają rysunek. Gdyby nie był tak okrojony, myślę, że jego odbiór byłby nieco przyjemniejszy, ale liczę, że autorki nadrobią to w drugim tomie.


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Kultura Gniewu
TAGI
PODOBNE WPISY