giant days
Książki

„Giant Days” – świat jest pełen problemów

Przez w dniu 14/03/2018

Ostatnie miesiące upływały mi przy powieściach graficznych poruszających trudne i bolesne tematy. Bez reszty wczuwałam się w emocje głównych bohaterów i swoje wnioski skrupulatnie dla Was notowałam. Tym razem trafiłam na nieco inną tematykę. W minionym tygodniu przyszła do mnie paczka od Non Stop Comics. Jest to dość świeże wydawnictwo, którego misją jest wprowadzanie na polski rynek komiksów, które nie miały jeszcze szansy się na nim ukazać. Jednym z nich jest Giant Days, w którego uroczym towarzystwie spędziłam ostatni wieczór.

Giant Days to historia trzech przyjaciółek z akademika, które połączył fakt bycia sąsiadkami. Daisy to dziewczyna patrząca na świat jedynie w jasnych barwach, trochę naiwna i pełna niepewności. Esther to typ gotki, buntowniczki z niebywałymi skłonnościami do dramy. A Susan to ta rozsądna, pewna siebie z nieco feministycznymi poglądami kumpela, która można rzec, że scala grupę. Trzy różne charaktery, które w znakomity sposób uzupełniają się i są dla siebie ogromnym wsparciem w życiu codziennym. Dziewczyny są w okresie studenckim, kiedy to smakuje się samodzielnego życia, imprezuje i zaczyna się postrzegać świat zupełnie inaczej. John Allison stworzył historię obyczajową wypełnioną komediowymi chwilami. Porusza tutaj ważne kwestie, okraszając je sarkazmem lub szczyptą absurdu, przez co czyni je bardziej przyjemnymi w odbiorze. Do tego wielobarwne rysunki idealnie odzwierciedlają opowiadane sytuacje. W końcu życie studenckie jest tęczowe, zakrapiane alkoholem i pełne nieprzemyślanych decyzji.

giant days

Pierwszy tom Giant Days: Królowe Dramy to przede wszystkim wprowadzenie do studenckiego świata, w którym żyją dziewczyny. Tutaj szczegółowo poznajemy bohaterki, ich upodobania, rozterki sercowe i to jak przyjaźń, której żadna z nich się nie spodziewała, pozytywnie wpływa na ich relacje z otoczeniem. Nie brakuje tutaj miłości, pierwszych doświadczeń z narkotykami czy poszukiwania bliskości. Główne bohaterki wypadają bardzo autentycznie, są nakreślone grubą kreską i od pierwszych stron je polubiłam. Są zwariowane, pełne energii i wyolbrzymionych problemów, które sama będąc w ich wieku doświadczyłam. W drugim tomie Giant Days: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim dzieje się jeszcze więcej. Są pierwsze związki, jest bal i jest też element przyprawiający o pot na skroni. Nadal komiks jest wypełniony dużą ilością humoru, który przyjemnie się czyta, podziwiając kolejne rysunki, ale więcej w nim zwrotów akcji i fajnych niespodzianek. Sporo tutaj życiowych prawd, szczerych rozmów dziewczyn i rad, które na sporo rzeczy mogą otworzyć Wam oczy. Zdecydowanie ten tom bardziej do mnie trafił. Więcej w nim sensacji, a opowiadane sytuacje są bardziej szczegółowe, co sprawiło, że polubiłam te dziewczyny jeszcze bardziej.

Mocną stroną Giant Days jest to, że jest to komiks, który oprócz przepięknej szaty graficznej, porusza życiowe tematy, co czyni go bardzo uniwersalnym. Z pewnością trafi do osób w wieku, w jakim są główne bohaterki, ale i do osób starszych, którym trochę tęskno za studencką beztroską i niespiesznym lizaniem dorosłego życia. Ja przy lekturze bawiłam się świetnie, wręcz poczułam się częścią paczki i miałam ochotę na więcej. Zdecydowanie jest to świetna pozycja na wieczorny relaks na kanapie.

 


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Non Stop Comics
TAGI
PODOBNE WPISY