Książki

Przemysław Semczuk „Tak będzie prościej” – homoseksualizm, zapach trupa i górskie wyprawy

Przez w dniu 09/01/2019

Nowy rok rozpoczęłam wyjątkową książką, jeszcze bardziej wyjątkowego człowieka, który zjadł zęby na reportażach, a tym razem postawił na kryminał. Tak będzie prościej Przemysława Semczuka to powieść, której kanwą stało się zabójstwo przewodnika sudeckiego Tadeusza Stecia. I o ile autor przeprowadził znakomitą dokumentację, to książka nie stała się jedynie stosem upchanych faktów ozdobionych kwiecistym językiem, a doskonale skrojonym kryminałem pełnym niewiadomych i nieopisanego napięcia. Po tej lekturze już wiem, że książki Semczuka mogą do mnie wpadać częściej, bo to jest naprawdę mocny początek pięknej przyjaźni z jego twórczością. 

Jak już wspomniałam, książka skupia się na okrutnym morderstwie szanowanego przewodnika sudeckiego Tadeusza Stecia. Był to człowiek znany i lubiany, ale pomimo sympatii, nie brakowało plotek na jego temat, czy to w sprawie skarbów, jakie skrywał w domu, czy jego przyjaźni z Jaroszewiczem. A jako osoba o orientacji homoseksualnej w latach 90 był wyszydzany, pomimo iż niespecjalnie się z tym afiszował. Oprócz tego w Tak będzie prościej obserwujemy kolejne zagadkowe morderstwa, mamy okazję poznać mroczną stronę środowiska homoseksualnego, podglądamy dziennikarską pracę, towarzyszymy jeleniogórskiej policji w śledztwie i odczuwamy oddech zmian politycznych, gospodarczych oraz społecznych, jakie w tych latach przechodziła Polska. Bardzo spodobała mi się ta wielowątkowość, bo ani razu nie czułam się zakłopotana lub zmęczona, a wręcz rosnąca ciekawość nie pozwalała mi odłożyć książki.

Rozumiecie chyba, że takie zdarzenie będzie rzutowało na wizerunek naszego miasta. Nie chcemy, aby kwestia – tu odchrząknął głośno – orientacji seksualnej denata była nagłaśniana. Co ludzie pomyślą, jak usłyszą, że człowiek, który przez lata był wizytówką naszej turystyki, okazał się homoseksualistą?

Oprócz wyśmienicie poprowadzonej fabuły, na pochwałę zasługują sami bohaterowie. Byli przedstawieni interesująco, nieschematycznie, o ciekawie zabarwionych osobowościach i konkretnych wyrazistych cechach. Polubiłam zarówno dziennikarzy, jak i policjantów. A opisy wyprawy w góry przyprawiały mnie o dreszcze. Przyjemnie mi się zrobiło, że pojawiło się w książce moje rodzinne miasto Olsztyn. Ciepłe wspomnienia powróciły od razu! Semczuk ma naprawdę rewelacyjne i wypracowane pióro, do tego nie zagubił się w swojej powieści pomimo mnogości bohaterów i zawiłości zarówno samej historii, jak i czasów, w jakich osadzona jest powieść. A elementy obyczajowe przyjemnie i nienachalnie dopinały klamrę opowieści. Doskonałym uzupełnieniem historii Stecia są ostatnie kartki, gdzie autor napisał, co było faktycznie prawdą w tej historii oraz obalił mity krążące na temat przewodnika.

W winie jest prawda, w piwie wolność, w wódce radość, a w wodzie bakterie.

Jestem zafascynowana historią, jaką zbudował Semczuk w Tak będzie prościej. Jeśli tak pisze kryminały, to aż strach się bać, ile nocy nie prześpię przez jego reportaże. Oczywiście polecam książkę fanom kryminałów, sympatykom gór, bo jest ich tu całkiem sporo, jak i osobom, które lubują się w pokręconych wątkach, bo tutaj nic nie jest oczywiste i klarowne. Po prostu sięgnijcie po tę powieść i dajcie się nią zachwycić, bo Tak będzie prościej to kawał pierwszorzędnego kryminału.

TAGI
PODOBNE WPISY