Książki

Grzegorz Kopiec „Eksperyment” – uważaj czyim jesteś fanem

Przez w dniu 21/06/2021

Wybiła północ. Na dworze nadal panuje nieznośny zaduch. Otwarte na oścież okna i wiatrak stojący tuż przy twarzy nie dają wytchnienia. Przecieram oczy, ocieram pot z czoła i drżącymi palcami przekładam kolejną kartkę. Sama już nie wiem czy to temperatura powietrza, czy to fabuła książki tak mocno rozlewa gorąc po całym moim ciele. Palą mnie wnętrzności, potrzebuję oddechu, łyka czegoś zimnego, ale nie mogę się oderwać, bo muszę wiedzieć, muszę znać prawdę, inaczej nie zaznam spokoju. Czuje się, jakbym sama była bohaterem książki. Jestem tam i walczę co sił, by poznać prawdę o niezwykłym Eksperymencie, który z należytą starannością przygotował Grzegorz Kopiec dla wszystkich fanów grozy. To była niezwykle angażująca i wielowymiarowa historia, która wyssała moją duszę na kilka dni. Było brutalnie, strasznie i niezwykle spektakularnie. Nie zliczę momentów, w których dreszcze galopowały mi po plecach. Eksperyment to zdecydowanie czarny koń w literaturze grozy, którego każdy fan gatunku powinien poznać.

Punktem wyjścia do fabuły jest festiwal miłośników grozy Kfason, podczas którego ginie trójka młodych ludzi. Zaczyna się śledztwo, śladów na rozwiązanie zagadki próżno szukać, aż gdy dochodzi do zniknięcia uczestnika innego literackiego wydarzenia, sprawa zaczyna nabierać rumieńców. I tak wraz z polskim detektywem Michałem Majerem próbujemy dojść do prawdy, odwiedzając Francję i jej tajemnicze zakamarki.

Książkę rozpoczyna mocny, bestialski prolog, który przywodzi na myśl takie filmy jak „Martyrs”, „Piłę”, a nawet „Hostel”. W dalszej części książki tego rodzaju sceny się mnożą, a kunszt ich opisania, plastyczność oraz oddanie emocji zdobyły moje serce. Lubię książki pełne kreatywnych i zwyrodniałych morderstw. Chris Carter z puli możliwości wykorzystał już bardzo wiele, ale Grzegorz Kopiec w tej materii mnie pozytywnie zaskoczył i liczę, że w kolejnych swoich książkach umieści tego jeszcze więcej.

Esencją Eksperymentu są bohaterowie. Autor zadbał o ich mnogość i dla każdego znalazł czas, by jak najlepiej go nam przybliżyć. Różnorodność charakterów, sposobu ich mówienia i zachowania jest dopracowane w każdym detalu. Wobec tego nie ma tu miejsca na zagubienie lub szukanie w głowie, o kim jest mowa w danej scenie. Najbardziej przypadli mi do gustu młodzi bohaterowie Adam i Franciszek oraz doskonała kreacja dziennikarki Magdaleny Wąsat, która łączy pasję i pracę, a do tego swoją przebiegłością wielokrotnie mnie zaskakiwała.

Pomimo iż w książce górują opisy nad dialogami, Kopiec zadbał o to, by nie było czuć znużenia nawet na chwilę. Skakanka gatunkowa od thrillera, przez kryminał, aż po horror wypada bardzo zgrabnie i pokazuje, że autor nie ma zamiaru zamykać się w jednej ramie, a w dodatku potrafi się odnaleźć na każdej płaszczyźnie spinającej fabułę. Ciekawie również wypada połączenie realizmu z fikcją literacką, jednak były momenty, którym zabrakło logiczności. Odnosiłam wrażenie, że autor miał gdzieniegdzie problem z posunięciem niektórych wątków dalej, więc trochę odbiegł od rozwiązań dających się realnie wytłumaczyć, jak np. kwestia wifi. Takich gryzących momentów było niewiele, więc spokojnie przymykałam na nie oko.

Styl i język autora jest przyjemny, opisowy, bez brawury i przesady. Jak już wspomniałam, Kopiec doskonale dobierał sposób wypowiedzi do danego bohatera i dbał o ekspresyjność opisów. Jednak nie ustrzegł się powtórzeń, jak również czasami szyki zdań trochę drażniły, bo wybijały z tempa czytania. Mimo tego całościowo wypada to bardzo dobrze i przy tak obszernej książce, nie powodowało większej irytacji.

Ujął mnie całkowicie klimat Eksperymentu. Aura tajemniczości i piękne ukazanie pasji do literatury grozy. Do tego ciekawie pokazane zostały relacje pisarzy z czytelnikami, których sama wielokrotnie doświadczałam podczas targów książek. Wyjaśnienie tytułowego eksperymentu jest satysfakcjonujące, a zakończenie było dla mnie niespodzianką i myślę, że lepiej nie dało się domknąć tej niezwykłej historii. Na koniec dodam jeszcze, że na uznanie zasługuję mroczna oprawa graficzna Dawida Boldysa, która idealnie uzupełnia treść i cieszy oczy każdym kadrem.

Eksperyment to pełnokrwista powieść grozy z elementami horroru o zatrważającej strukturze, bogatym spektrum osobowości i mocno chwytających za gardło kadrach, od których żołądek potrafi zrobić podwójne salto z imponującym piruetem. Jestem zachwycona, że dałam jej szansę i nie żałuję, że oddałam jej kilka swoich nocy. Było warto i czekam na kolejne, mam nadzieję równie brutalne dzieła spod pióra Grzegorza Kopca.

TAGI
PODOBNE WPISY