Książki

Alek Rogoziński ” Czerwono mi” – festiwal krwią płynący

Przez w dniu 12/08/2021

Muzyka to rozrywka. Muzyka to przeżywanie. Muzyka to wierny towarzysz. O muzyce mogłabym rozmawiać dużo, wszędzie i bez granic gatunkowych. Od najmłodszych lat była moją ucieczką, opiekunem i najlepszym przyjacielem, na którym mogłam polegać. Początkowo pieściła moje uszy tylko z walkmana, by po paru latach radować moje serce, płynąc wprost ze scen na festiwalach muzycznych. Dlatego tym bardziej ucieszyłam się, że Alek Rogoziński fabułę swojej najnowszej powieści Czerwono mi osadził właśnie na festiwalu i to nie byle jakim, bo w Opolu. Gwiazdy z różnych pokoleń, z najróżniejszymi charakterami, pełni osobliwych cech i przekonań to gwarancja szerokiego uśmiechu od prologu po epilog, a szczególnie że w tej sferze autor nie ma sobie równych. I po raz dwudziesty to udowodnił.

Strach wpuszczać Alka Rogozińskiego w kuluary wielkich wydarzeń, bo potrafi swoją wyobraźnią nieźle zamieszać. W Czerwono mi przeniósł nas do Opola, gdzie od lat odbywa się Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej, jednak autor go zmodyfikował na swoje potrzeby. Doprawił czarnym humorem, wzbogacił osobliwymi artystami i przemienił w istną arenę śmierci. Każdy może być podejrzany, każdy dybie na kilkomilionową nagrodę. Co jeszcze może sprawić, że warto skręcić na ścieżkę nieprawości? Odpowiedzi warto poszukać w książce.

Otwarcie przyznaję, że kocham komedie kryminalne Rogozińskiego. Z każdą kolejną książką zachwyca mnie zarówno stylem, jak i swoimi porównaniami. Jest doskonałym obserwatorem, jak i mistrzem żartów sytuacyjnych. Cieszę się, że po raz kolejny mogłam obserwować komisarza Darskiego przy pracy, bo pomiędzy literami, miło do niego powzdychać. Nie mogło zabraknąć roztrzepanej Róży Krull, która jest sporą wisienką na książkowym torcie autora i zawsze totalnie mnie rozbraja. Do tego Klaudia Hutnik, która jest ekscentryczna i niesamowita w swoich upodobaniach do różnych rzeczy.

Czerwono mi to powieść kompletna, pełna sarkazmu, doskonałego humoru i pokręconych jak włosy Magdy Gessler intryg. Jeśli potrzebujecie rozładować napięcie i poćwiczyć kąciki ust, to odpalcie playlistę ze starymi polskimi piosenkami, otwórzcie Czerwono mi i poczujcie się jak na festiwalu, gdzie śmierć będzie najlepszym występem wieczoru.


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Skarpa Warszawska

TAGI
PODOBNE WPISY