Książki

Sylwia Bies „Ludzie niczyi” – każdy popełnia błędy

Przez w dniu 09/09/2021

Wszyscy zakładamy maski. Kryjemy smutki pod tarczą uśmiechu, chowamy ból pod obojętnością, czy ukrywamy grzechy pod plotkami na temat innych. Niestety te maski w końcu pękają i obnażają prawdę, która często bywa bardziej dotkliwa, niż mogło nam się na początku wydawać. Sylwia Bies w swojej książce Ludzie niczyi opowiedziała historię trzech osób. Małżeństwa na pozór idealnego i niani, która ucieka przed błędami przeszłości. Od początku autorka wprowadza niepokój, pobudza ciekawość i doskonale nakreśla bohaterów, do których sympatia bardzo szybko może przerodzić się w nienawiść. Nie ma tu tanich chwytów, akcja rozwija się w przyjemnym tempie, a każdy rozdział potrafi zmienić uczucia czytelnika. Fabuła zdecydowanie chwyta mocno za gardło i nie dają złapać powietrza aż do finału. I dla takiego thrillera wręcz powinno się zarwać noc.

Nie jestem fanką domestic noir. Zwykle przygniatają mnie zbyt rozwlekłe przemyślenia głównych bohaterek, które w rozłożeniu na całość fabuły, praktycznie nic nie robią oprócz dodania kilku kartek, by ilość stron się zgadzała. U Sylwii Bies jest inaczej. Autorka w Ludziach niczyich pokazała, że rozmyślenia bohaterów można dobrze spleść z wartką akcją i ciekawie opisanymi wydarzeniami z przeszłości. Każda informacja daje nam wiedzę, która wybornie buduje zarówno samą postać, jak i nadaje tempo głównemu wątkowi. Od początku panuje atmosfera niepewności, braku zaufania do bohaterów. Bies umacnia w czytelniku podejrzliwość i to zdecydowanie czyni tę książkę nieodkładalną.

Styl autorki jest prosty, bez górnolotnych opisów, żonglowania epitetami. Przy czym nie pozbawia to fabuły mocnych zwrotów akcji i emocji, które z każdą stroną tylko się mnożą. Sylwia Bies znakomicie radzi sobie w tworzeniu barwnych postaci czy to w przypadku roztrzęsionej niani, bezczelnej matki, czy wyrachowanego i zimnego pana domu. Jestem pod wrażeniem, że autorka pod na pozór prostą historią ukryła też drugie dno, które skłania do rozmyśleń, tworząc przy tym całą historię bardziej realną i możliwą do wydarzenia się w prawdziwym życiu.

Thriller psychologiczny ma zaskakiwać, powodować pot na czole, wpuszczać czytelnika w bagno niewiedzy, by potem odkryć wszystkie sekrety i zostawić po lekturze z głową pełną przemyśleń. To wszystko znajdziecie w Ludziach niczyich i gwarantuje, że nim nie posmakujecie finału, zapomnicie o reszcie świata. A ja z przyjemnością nadrobię poprzednie książki Sylwii Bies, bo dla takich historii warto oddać całą noc.

TAGI
PODOBNE WPISY