Książki

Michał Larek „Nienawiść” – od potępienia do morderstwa

Przez w dniu 09/11/2021

Czy kiedykolwiek nienawidziliście kogoś tak, że myśleliście o tym, by go zabić? Może w żartach, może tylko w swojej głowie, a może rzuciliście taki tekst do kogoś w internecie bez strachu, że ktoś weźmie was na poważnie? W swojej najnowszej książce Michał Larek pokazuje nam różne odcienie nienawiści i to jak wpływają na postępowanie osób, które te silne emocje dopadają. Autor powrócił po dłuższej przerwie i zaserwował klasyczny kryminał z ciekawą warstwą psychologiczną, pobudzającą do głębszych refleksji. Przy tym dał nam porucznika, który spokojnie, bez pośpiechu, wprowadza nas w ten dramatyczny, czasem odejmujący mowę mrok. Czas byście poznali Jakuba Dalberga.

Michał Larek dał się poznać czytelnikom za sprawą mocnej serii Dekada osadzonej w latach dziewięćdziesiątych. W Nienawiści akcja dzieje się w czasach współczesnych, jednak nadal mamy klimat policyjny ze śledztwem na pierwszym planie. Autor doskonale odnajduję się w takim koncepcie, ale tym razem sprytnie wplótł temat podcastów, social mediów i hejtu w internecie, który niestety z dnia na dzień tylko się mnoży. Oprócz dominującego wątku śledztwa obserwujemy również relacje głównego bohatera z jego córką, które bardzo mnie ujęły. Ich rozmowy, uczucia wobec siebie, psychologiczne problemy. Larkowi udało się oddać te wszystkie rodzicielskie emocje, a Dalberg wypadał tak ludzko i ciepło w porównaniu do profili komisarzy ze schematycznych kryminałów.

Nienawiść czytało mi się z ciekawością, chociaż były momenty, które czasem mi się ciągnęły, traciłam napięcie i zainteresowanie kolejnym trupem. O ile broniły się doskonale fragmenty związane z wykorzystaniem social mediów, które dodawały iskier w tej powieści, tak kolejne przesłuchania nie wywierały na mnie większego wrażenia i były dość monotonne. Ogromnym plusem jest warstwa psychologiczna, która tutaj zdecydowanie nadawała ciekawego brzmienia i wyrazu czy bohaterom drugoplanowym, czy Dalbergowi. Sam finał powieści natomiast zdecydowanie zachwyca, ba nawet rzuca tłuściutką przynętę na kolejny tom, którego już teraz nie mogę się doczekać.

Jeśli jesteście fanami klasycznych kryminałów, to spędzicie z Nienawiścią przyjemny wieczór. Natomiast fani twórczości Michała Larka docenią jego nawiązania do poprzednich dzieł i nie raz się uśmiechną na ich wspomnienie. Dla mnie to była dobra lektura, z mocnym motywem i sprawnie poprowadzonymi wątkami. Ten tom rozpoczyna serię, więc pozostaje czekać na kolejne przygody Jakuba Dalberga i jego załogi.

TAGI
PODOBNE WPISY