Książki

Eduard Wierkin „Ten, który stoi za plecami” – lekki powiew grozy

Przez w dniu 21/12/2021

Czego baliście się najbardziej, jak byliście dziećmi? Mnie najbardziej przerażały potwory, które mogły mieszkać pod łóżkiem lub w mojej szafie. A jak zostawałam sama w domu, to każde skrzypnięcie podłogi lub świst za oknem przyprawiały mnie o gęsią skórkę. Pomimo strachu, który bardziej lub mniej na mnie działał pamiętam, że uwielbiałam oglądać Czy boisz się ciemności? i Opowieści z krypty, które dostarczały mi niezapomnianego dreszczyku przed snem. Do tych wspomnień powróciłam za sprawą książki Eduarda Wierkina Ten, który stoi za plecami. Powieści wypełnionej przyjemną, drobną grozą, będącą doskonałą historią młodzieżową, ale przy której i dorosły uśmiechnie się nieraz. Historia Wierkina jest prosta, lekka, a jego styl i klimat przyjemnie kołyszę wyobraźnie. Mnie ta książka przypomniała stare czasy, gdy dopiero odkrywałam, co lubię w grozie i dzięki temu przyjemnie płynęło mi się przez tę opowieść.

Ten, który stoi za plecami opowiada o Ani Samionkowej, która postanawia zemścić się na koleżance za rozsiewanie plotek i zwraca się o pomoc do Witka Kruglowa, który jest fanem horrorów. Początkowy plan nagle zmienia się w coś, czego oboje się nie spodziewali. Od początku podobała mi się relacja tych dwojga młodych ludzi. Ich rozmowy były ciekawe, nie brakowało ironii i starego dobrego dogryzania znanego ze szkolnej ławki. Wierkin dobrze oddaje klimat nastoletniej wyobraźni, emocji, ale i tej grozy, która niespodziewanie wkracza w ich życie.

Książka nie jest z tych, by nie spać po nocach, czy obgryzać skórki ze strachu, ale jest zgrabnie napisaną powieścią o delikatnym, mrocznym zabarwieniu, które można znaleźć właśnie w powieściach skierowanych do nastolatków. Dziwne dźwięki, poczucie zagrożenia, od którego nie da się uciec. Ten, który stoi za plecami to przyjemna historia, gdzie możecie poczuć chłód na karku, parę razy uśmiechnięcie się pod nosem, a zgrabny styl Wierkina z zaciekawieniem doprowadzi was do finału. Zakończenie nie do końca mi podeszło, ale po części rozumiem, dlaczego autor obrał taką ścieżkę. Jeżeli macie ochotę na krótką historię ze strachem czyhającym za rogiem, to ta powieść będzie idealnym wyborem na wieczór pod kocem.


Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem IX

TAGI
PODOBNE WPISY