Książki

Najlepsze książki 2021 roku

Przez w dniu 31/12/2021

Muszę to przyznać, to był jeden z najlepszych roków pod względem czytelniczym dla mnie. Większość książek trafiła w mój gust i naprawdę ciężko było mi wybrać te najlepsze. Rok 2021 zdominowały u mnie horrory, które chłonęłam każdym skrawkiem siebie, odkrywałam nowe perwersje, poznawałam najgorsze ludzkie cechy, obserwowałam jaki ludzie mogą być okrutni, podli i bezwzględni. A wszystko podane w tej brutalnej, ponurej i odejmującej mowę formie. Takie też książki zdominowały moje podsumowanie i liczę, że horror ekstremalny w końcu zagości w waszych domach, bo warto odrzucić uprzedzenia i zobaczyć, że to nie tylko latające flaki i mózgi na ścianie. Do swojego podsumowania zaprosiłam również ulubionych pisarzy oraz przedstawicieli czterech wydawnictw, które są dla mnie ważne i wspieram ich działalność całym swoim, mrocznym serduchem. Podzielili się swoimi najlepszymi lekturami, jakie przeczytali w tym roku, jak również planami literackimi na ten nowy. Częstujcie się!

Najlepsze polskie książki

Patryk Bogusz – Obślizgłe paluchy, Dobre kino

Obślizgłe paluchy ujęły mnie soczystą narracją, czarnym humorem, kanibalizmem, który udało mu się opisać z niebywałym smakiem, do tego inteligentny bohater, który trafnie i błyskotliwie opisuje rzeczywistość. Natomiast Dobre kino to mrok podszyty ludzkimi perwersjami, cuchnący, obślizgły, do bólu zły i trzymający za gardło z nadludzką siłą. Jeśli potrzebujecie pomysłowej, ciekawie i kreatywne rozbudowanej ekstremy to twórczość Patryka Bogusza to must read!

John Everson, Tomasz Czarny – Sekrety

Sekrety wdzierają się w wyobraźnię i wyżymają ją na każdą możliwą stronę. Erotyzm miesza się z grozą, mrok z odurzającym, złowieszczym lękiem. A opowiadania Czarnego to istna studia refleksji nad ludzkim plugastwem.

Marcin Piotrowski – Wszystkie martwe sny

Piotrowski przekracza granice, łamie zasady, chlapie obficie krwią w twarz. Każde opowiadanie to inny świat, inna patologia. Piotrowski to ważne nazwisko w horrorze ekstremalnym, a ten zbiór jest tego dowodem.

Grzegorz Kopiec – Eksperyment

Eksperyment to pełnokrwista powieść grozy z elementami horroru o zatrważającej strukturze, bogatym spektrum osobowości i mocno chwytających za gardło kadrach, od których żołądek potrafi zrobić podwójne salto z imponującym piruetem. Aura tajemniczości i piękne ukazanie pasji do literatury grozy. Po prostu warto!

Adrian Bednarek – Zapomniany, Fascynacja

Zapomniany za psychologię postaci, za ten głód i pragnienie przeżycia, za grzechy i ich następstwa. Fascynacja to finał serii o Oskarze Blejerze, który dopełnił obraz bohatera tragicznego, który kocha do szaleństwa, a zło staje się jego najlepszym przyjacielem. Bednarek potrafi grzebać w głowach i tworzyć psychopatów, którzy mogliby żyć naprawdę. Oby tylko nikt się nie zainspirował…

Robert Malecki – Zmora

Zmora za poruszenie strunami mojej wrażliwości, za łzy, które cisnęły się do oczu, czytając o braku otwartości rodziców wobec dzieci, za te milczenie, które sprowadza katastrofę. Małecki jest doskonałym dyrygentem emocji, w które wierzę i czuję dogłębnie.

Wojciech Chmielarz – Prosta sprawa

Prosta sprawa to rasowa powieść sensacyjna, filmowy rozmach przy scenach bójek, do tego niezniszczalny, błyskotliwy i sarkastyczny bohater. Czysta rozrywka podana w wybornej i dynamicznej formie. Życzę autorowi, by książka wylądowała na dużym ekranie.

Krzysztof Bochus – Klątwa Lucyfera

Klątwa Lucyfera chwyta za serce i nie daje wytchnienia. To historia niejednoznaczna, z ciekawą mieszanką gatunkową, która zachwyci fanów twórczości Zbigniewa Nienackiego. Nuta obłąkania, chłód klasztornych murów i sporo wiedzy historycznej wplątanej w zawiłą fabułę.

Najlepsze zagraniczne książki

Kristopher Triana – Piękna i bestialska

Piękna i bestialska za popraną psychikę głównej bohaterki, ludzką degenerację, obrazy krwawe, pociągnięte fetyszami i kanibalizmem. Za perwersje, patologiczne zachcianki, totalny upadek moralny. Rasowa ekstrema, którą każdy fan gatunku powinien znać!

Grady Hendrix – Poradnik zabójców wampirów klub książki z południa

Poradnik zabójców wampirów klub książki z południa za szarmancką bestię i wrażliwego krwiopijca w jednym, za doskonałe oddanie klimatu z przełomu lat 80 i 90. Tło obyczajowe i groza tworzą tutaj idealną symbiozę, od której nie sposób się oderwać.

Stephen King – Billy Summers

Billy Summers za te układanie puzzli życia człowieka bezwzględnego, zabójczego i wrażliwego w jednym, za szerokie wachlarz emocji od śmiechu, przez strach, aż do wzruszenia. Po lekturze czułam się jakbym straciła przyjaciela. Dla takiego Kinga warto oddać swój czas.

Chris Carter – Dziennik śmierci

Dziennik śmierci za kryminał, nad którym przez całą lekturę unosi się mgiełka słodko-mdłego, miedzianego zapachu krwi. Powieść daje psychiczny dyskomfort i jest doskonałym punktem wyjścia do refleksji nad ludzką naturą. Zbrodnie są brutalne i odrzucające, a dialogi bohaterów,ociekają błyskotliwością i poczuciem humoru, który uwielbiam. Carter to mój numer jeden wśród zagranicznych pisarzy i każdą kolejną książką dowodzi, że to miejsce jest w pełni zasłużone.

Najlepsze książki według polskich pisarzy i wydawców

PATRYK BOGUSZ:

W tym roku miałem do czynienia z tyloma świetnymi pozycjami, że aż ciężko wybrać tylko kilka, ale spróbujmy.
Zacznijmy od twórczości Piotra Sawickiego. Twórczości, bo miałem przyjemność przeczytać dwie książki autora.
a)Odrażające, brudne, złe – 100 filmów gore – po prostu szok. Dla fanów horroru filmowego to pozycja obowiązkowa. Piotr Sawicki to istna encyklopedia krwawych filmów. Mnóstwo ciekawostek, do tego celne spostrzeżenia autora zapewniają fascynująca lekturę. Polecam.
b)Budząc Diabły – jakie to było soczyste. Sawicki nie boi się pisać horroru i to horroru przez duże H. Facet nie bawi się w powieść obyczajową z elementami grozy, które potem mainstream łyka w empiku jako horror. Piotr napisał książkę, która trzyma w napięciu przez 600 stron, rzuca w nas demonami i potokami krwi. Powieść ma bohaterów z krwi i kości, przemyślaną fabułę i mnóstwo scen podchodzących pod horror ekstremalny. Pominięcie tej książki w większości zestawień horroru roku 2021 przez popularnych blogerów, świadczy tylko o braku rzetelności. Może czas wyjąć nos z tyłka ulubionych wydawnictw i zabrać się za solidną pracę. Mama nadzieję, że autor w najbliższym czasie dostarczy nam kolejną powieść. Ja czekam.


Następne powieści, o których muszę wspomnieć:
Kristopher Triana Piękna i bestia – jest moc. Szok. To prawdziwa jazda w umysł psychopatki. Świetnie się to czytało, aż ciężko było odłożyć. Narracja pierwszoosobowa (którą uwielbiam) pozwala nam doskonale poznać bohaterkę. Horror ekstremalny w najlepszym wykonaniu.
Malcolm Lowry Pod wulkanem – czyli czas na klasykę. Odświeżona po latach, wciąż robi wrażenie. Podczas lektury człowiek ma ochotę na kielicha…
David Gilmour Klub filmowy prosta historia o ojcu, który pozwala synowi rzucić szkołę, pod warunkiem, że będą wspólnie oglądać trzy filmy tygodniowo. Świetna, mądra powieść połączona z recenzjami filmowymi.
Jarek Klonowski Cały ten Jazz – co za klimat, świetny, treściwy kryminał. Kto nie czytał to śmiało. Voodoo, szemrane speluny, jazz, Nowy Orlean lata XX. To trzeba poznać. Autor odwalił kawał dobrej roboty i z każdą stroną byłem coraz mocniej przesiąknięty atmosferą Południa USA.
Ken Bruen Duchy Galway – powieść irlandzkiego mistrza noir. Kolejna odsłona przygód Jacka Taylora. Autor u nas mało znany, raczej tylko z ekranizacji jego powieści (Londyński bulwar, Blitz, Sprawy Jacka Taylora). Wciągająca, mroczna literatura.
Cóż, poza wspomnianymi wyżej powieściami, na pewno polecić mogę: Galerię Kaczkowskiej, Wszystkie martwe sny Piotrowskiego, Sekrety Czarnego i Eversona, Uwodziciela Athana i Piekielną rzeź Trzaski i Siwca.

MARCIN PIOTROWSKI:

Zaznaczam, że przez to, iż mieszkam za granicą mam ograniczony dostęp do wielu nowości. Nie miałem okazji jeszcze przeczytać książek, których jestem bardzo ciekaw jak np. Seryjni.pl Maćka Szymczaka czy Dom ciała Edwarda Lee. Moje książkowe top 3 to:

1. Piękna i bestialska Kristophera Triany – zupełnie nowe podejście do ekstremy plus wykreowanie niesamowicie inteligentnej i złej do szpiku kości bohaterki 

2. Bighead Edward Lee – długo wyczekiwana książka, w której możemy znaleźć wszystko, za co uwielbiam Lee. Czarny humor, przerysowaną brutalność i bardzo dużo chorej pornografii. 

3. Dobre kino Patryk Bogusz – niepowtarzalny styl Patryka sprawia, że jego książki czyta się jednym tchem. Dobre kino nie stanowi tutaj wyjątku. 

GRZEGORZ KOPIEC:

Zew Cthulhu – bezapelacyjnie pierwsze miejsce dla zbioru Samotnika z Providence. Zbioru, który czytałem na przełomie 2020 i 2021 roku. 10 punktów na 10. WOW! Wybór najlepszych w mojej opinii opowiadań Lovecrafta. Każde trafiło w moje serce celnie niczym kula nieomylnego snajpera.
Drugie miejsce to Kosz pełen głów – komiks Joe Hilla, a właściwie powieść graficzna z fenomenalnym pomysłem. Sam autor w taki sposób wypowiedział się o Koszu… w wywiadzie: „Chciałem czegoś, co pędziłoby naprzód na złamanie karku, niczym osiemnastokołowa ciężarówka zjeżdżająca ze zbocza bez hamulców”. A ja przyznaję, że podczas lektury czułem się tak, jakbym siedział w tej ciężarówce.
Miejsce trzecie ex aequo Groza jest święta Mikołaja Kołyszki, Jest krew Stephena Kinga i Manitou Grahama Mastertona. Każda książka inna, bo mamy tu szczegółowe opracowanie mitologii literackiej H.P. Lovecrafta, zbiór bardzo dobrych opowiadań króla horroru oraz powieść, którą pochłonąłem raptem w dwa dni – a przyznaję bez bicia, że należę do grona tych raczej wolno czytających. Każdą z głębi serca polecam.

ADRIAN BEDNAREK:

Moje TOP3 przeczytane w 2021:
1. Zabawmy się u Addamsów Mendal W. Johnson
Powieść z brodą, bo napisana w 1974, poleciła mi ją koleżanka twierdząc, że to coś perfidnie stworzone pod mój gust. I miała rację. Rodzice trzynastoletniego Bobby’ego i dziesięcioletniej Cindy wyjeżdżają na tygodniowe wakacje do Europy, zostawiając ich z dwudziestoletnią opiekunką Barbarą. Dzieciaki znudzone brakiem rozrywek wraz z kilkoma znajomkami postanawiają zabawić się kosztem opiekunki a konkretnie… uwięzić ją i zacząć swoją grę. Myślę, że ten krótki spojler wystarczy jako zachęta do sięgnięcia po naprawdę szalony thriller.
2. Porno Robert Ziębiński
Reportaż o branży fascynującej, wymagającej, intrygującej i innej niż wszystkie. Ale to również wywiady z ludźmi, ich spojrzenie na granie w porno, zmagania z codziennością, droga do wielkich karier, a także tych mniejszych. Książka pochłonęła mnie bez reszty. Spędziłem z nią wiele ekscytujących chwil.
3. Harleen Stjepan Sejic
Miały być książki, będzie jeden komiks a właściwie komiksowe arcydzieło, które do dziś nie chce mi wyjść z głowy. Uwielbiam mroczne i pokręcone postaci kobiece. Uwielbiam wchodzić im do głów i dowiadywać się, co wpłynęło na ich charakter oraz narastającym mrok. Wreszcie uwielbiam poznawać ich relacje z równie pokręconymi mężczyznami. Wszystko to dostałem w Harleen. Komiks mocno psychologiczny. Akcja, choć równie intrygująca to jednak schodzi na drugi plan. Delektowałem się każdą stroną, uważam, że to pozycja „must read” dla wszystkich fanów mrocznych opowieści.

ROBERT MAŁECKI:

Z czystym sumieniem polecam dwa tegoroczne debiuty kryminalne. Zacznę od Śpiewaczki Macieja Klimarczyka (Wydawnictwo Literackie). To znakomity thriller psychologiczny z elementami kryminału. Świetna, gęsta proza, trzymająca w napięciu do samego końca. Powieść wyróżnia staranna, przemyślana narracja i elegancki, ale niewymuszony styl. Drugi tekst to kryminał Anny Rozenberg pt. Maski pośmiertne (Czwarta Strona Kryminału), którego akcja została osadzona w Wielkiej Brytanii, a jeden z wątków zahacza o losy polskich emigrantów, pozostałych na wyspach po II wojnie światowej. Do polskiej literatury kryminalnej Rozenberg wnosi sporo świeżości i za to należą jej się brawa.

TOMASZ CZARNY (WYDAWNICTWO DOM HORRORU):

W tym roku na pewno duże wrażenie zrobiły na mnie książki:

1. Dom wszystkich snów, autorstwa mojego serdecznego przyjaciela, Wojtka Guni. To książka mądra, z przesłaniem, mistrzowska w formie i narracji, bardzo świadomy, wysmakowany i osobisty tekst. Czuć tu inspiracje prozą Lema, Ligottiego, Schulza czy Kafki. Moim faworytem zbioru jest oczywiście Dom Motta.

2. Niebo, ptaki i robaki Anny Marii Wybraniec – klimatyczny, kameralny zbiór opowiadań. Świetny warsztat, uniwersalizm i przemijanie bijące z tej książki.

3. Ocalony Sean Slater – bardzo dobra powieść sensacyjna. Czytając ją, świetnie się bawiłem, a dodam, że nie jestem fanem tego gatunku.

4. Dom na ruchomych piaskach Carlton Mellick III – nie chcąc nic zdradzać, powiem tylko, że tą powieść wypada znać, a postrzeganie autora tylko jako twórcy bizarro fiction jest dla niego krzywdzące.

TOMASZ SIWIEC (WYDAWNICTWO HORROR MASAKRA):

Dziewczyna znikąd – to jedna z trzech części serii Ulica Strachu, autorstwa jedynego i niepowtarzalnego R.L. Stein’a. Ta książka nie jest może stricte horrorem, bo skierowana została raczej dla młodzieży, ale autor jest absolutnym mistrzem w kreowaniu totalnie zakręconych fabuł, przyprawionych solidnym dreszczykiem. Z niecierpliwością oczekiwałem nowych części Ulicy Strachu, ponieważ kiedy byłem młodszy, była to jedna z moich ulubionych serii. Gdy podczas lektury znowu poczułem się jak nastolatek, stwierdziłem, że mistrz Stein jest ciągle w formie. Niesamowity pisarz!

Kolejną książką, którą stawiałbym na przeczytanym piedestale, jest Obscura 2. To kontynuacja jak sama nazwa wskazuje obskurnej antologii, w której przeczytacie, same delikatnie mówiąc niesmaczne teksty. Widać, że wydawca solidnie wyselekcjonował opowiadania, ponieważ raczej nie znajdziemy tam słabych punktów. Strasznie się cieszę z każdej ekstremalnej formy horroru, a w szczególności właśnie opowiadań, dlatego Obscura 2 po prostu zmiotła mnie z planszy. Bardzo polecam.

Trzecią książką, którą chciałbym polecić, jest dosyć undergroundowa pozycja – Samhaim Agenda czyli demoniczna antologia gore, autorstwa Adama Deki. Już samo spojrzenie na tę ręcznie wydaną pozycje sprawia, że chce się po nią sięgnąć. Chciałbym jedynie dodać, że wszystkie książki Adama Deki są mega zajebiste. Pełne true horroru, wulgarności, kontrowersyjności, a jednocześnie horrorowej amatorszczyzny, którą tak uwielbiam. Żaden fan horrorowego oldchoolu nie powinien przejść obok tego obojętnie.

SEBASTIAN SOKOŁOWSKI (WYDAWNICTWO PHANTOM BOOKS):

Jak co roku trudno jest wybrać te trzy najlepsze, a ponieważ nie ograniczam się tylko do horroru i w sumie nie wypada pisać o książkach wydawanych przez Phantom Books, to zadanie jest jeszcze trudniejsze.
Mexican gothic Sylvii Moreno- Garcii jeżeli chodzi o horror – świetny klimat, ciekawa historia, dość egzotyczna sceneria i pomimo przywoływania Lovecrafta, to nie ma tam gatunkowych kalek i wzorów. Świetnie poprowadzona akcja i wciągająca lektura.
Pamięć zwana imperium Arkady Martine, to zdecydowanie the best SF tego roku. Niesamowicie rozbudowana, ale klarowna fabuła, świetna space opera, łącząca kilka gatunków, a do tego inteligentna i bardzo aktualna w dzisiejszych czasach, jeżeli chodzi o przekaz powieści.
Bratnia dusza Davida Diopa, to opowieść z okopów Wielkiej Wojny. Niesamowicie brutalna, straszna i pokazująca co wojna potrafi zrobić z człowiekiem, a jednocześnie nostalgiczna, bo przypominająca, że kiedyś było wspaniałe, normalne życie. To hit tego roku dla mnie osobiście.

KRZYSZTOF BILIŃSKI (WYDAWNICTWO IX):

Ten rok był dla mnie chyba najtrudniejszym pod wieloma względami, jaki pamiętam, stąd też poza książkami z własnego wydawnictwa, innych nie czytałem za wiele, ale jednak trochę ich było, choć są to książki często odchodzące od fantastyki czy horroru. Z pewnością tą, która dobrze podsumowała naszą obecną sytuację społeczną, była Chwilowa anomalia. O chorobach współistniejących naszego świata Tomasza Michniewicza. Jestem człowiekiem, który od wczesnej młodości lubił obserwować teorie spiskowe czy różne niewyjaśnione historie, ale zawsze patrzyłem na nie z dystansem jak na pewną ciekawostkę. W obecnych czasach, kiedy epidemia poprzestawiała wiele pionków na światowej szachownicy, widzę, jak dużo osób doszukuje się w tych teoriach prawdy objawionej i zaczyna naprawdę zachowywać irracjonalnie, a ta książka dość trafnie podsumowała pewne nasze postawy i przy współudziale ekspertów pozwoliła szerzej spojrzeć na te społeczne zachowania.

Drugą książką, która mocno mnie wciągnęła, były Podróże po ludzkim ciele Gavina Francisa. Nigdy chyba nie spotkałem się z takim podejściem do opowiadania o biologicznych aspektach naszego ciała, a co więcej, nie domyślałem się nawet, jakimi drogami lekarze dochodzą do trafnych diagnoz i leczenia nietypowych przypadków. Dodatkowym atutem tych opowieści jest ich bogaty kontekst historyczny.

Ostatnią z tych książek, które pamiętał będę długo, jest Sztuka obsługi penisa. Pod tym zabawnym tytułem kryje się obszerna rozmowa Andrzeja Gryżewskiego i Przemysława Pilarskiego dotykająca jednej z najistotniejszych sfer naszego życia, czyli seksualności – ale dotyka jej w naprawdę wnikliwy sposób, omawiając bardzo szczegółowo poszczególne jej części od strony oczywiście męskiej, aczkolwiek jest to książka uniwersalna, w której bardzo mocny nacisk położono na sferę psychologiczną, emocjonalną, w której tak naprawdę kryje się nasza seksualność.

Jeśli miałbym wspomnieć o jakiejś książce z gatunku grozy, to powiem, że spędziłem dość interesujące chwilę ze Stacją Marcina Majchrzaka, która w taki trochę Kingowski sposób przedstawiła historię powrotu bohaterów do wydarzeń z młodości, która położyła na ich dalszym życiu śmiertelny cień. Poza zakończeniem książka była naprawdę ciekawa i sam kiedyś rozważałem jej wydanie, ale uprzedził mnie Tomek Czarny z Domu Horroru i ostatecznie całość poznałem już w wydanej przez niego książce.

Moje plany na przyszły rok

Dla mnie 2022 to będzie rok nowych wyzwań. Blog rozwija się bardzo dobrze, a pomysły na nowe charakteryzacje rozsadzają mi czaszkę. I właśnie ze swoimi makijażami chciałabym wyjść poza blog i social media. Uwielbiam tworzyć nietypowe kreacje, często krwawe i szokujące. Myślę, że warto pokazać je gdzieś jeszcze indziej i do tego na bank będę dążyć w 2022. W kwestii pisania chciałabym nie zamykać się tylko na recenzje i promocję książek, ale i pokazać coś, co piętrzy się w mojej szufladzie i czas by dostało łyk powietrza. Jestem pełna nadziei i oczekiwań, a o marzenia warto walczyć samemu. A ja się tak łatwo nie poddaje.

Plany pisarzy i wydawców na przyszły rok

PATRYK BOGUSZ:

Plany na nadchodzący rok…W zasadzie trochę tego jest. Dwie ukończone powieści, które przejdą ostateczne poprawki i rozpoczną poszukiwanie wydawcy. Skończenie powieści zaczętej z Marcinem Piotrowskim, ruszenie z powieścią wespół w zespół z Tomaszem Czarnym, prace nad pewnym tajemniczym projektem ze świetnym pisarzem, wymienionym już wyżej w polecanych tytułach…
Poza literacko na pewno pewien projekt filmowy, o którym więcej w najbliższym czasie. Nadchodzący rok zapowiada się raczej pracowicie.

MARCIN PIOTROWSKI:

Rok 2022 wydaje się, że będzie najbardziej zapracowanym pisarsko rokiem dla mnie. Na etapie korekty jest już kolejna książka, napisana wraz z pewnym autorem. Jesteśmy również w trakcie pisania wspólnej powieści. Na marzec mam zaplanowane rozpoczęcie pisania wspólnego zbioru opowiadań z królową polskiej ekstremy. Do tego moje (tym razem solowe) opowiadanie znajdzie się w bardzo ważnej dla mnie antologii. W planach jest także pisanie Folku 2 z Tomkiem Czarnym. 

GRZEGORZ KOPIEC:

Aktualnie piszę kontynuację Eksperymentu. Jednakże z uwagi na to, że pasji pisania mogę oddawać się tylko weekendami, to zejdzie mi z pewnością do połowy 2022 roku 🙂

Później wezmę na warsztat powieść, którą mam już ukończoną, ale nad którą chcę i muszę mocno popracować, aby finalny efekt poraził mnie swą zjawiskowością, a nie był tylko satysfakcjonujący. Zapewne teraz niektórzy złapią się za głowy i pomyślą: „No co ty, masz napisaną powieść i zamiast skupić się na jej redakcji, to piszesz następną?” i ja się w pełni zgadzam z takim myśleniem, niemniej pomysł na kontynuację przygód detektywa Michała Majera uderzył we mnie z taką mocą, że nie miałem serca odłożyć go na bok. Błagam zatem o wybaczenie.

Co znów przyniesie druga połowa roku? Hmm… Może pojawi się pomysł na kolejną historię w uniwersum Eksperymentu, a może na zupełnie niezależną od niego powieść. Trudno dziś wyrokować. Z pewnością będzie to niespodzianka także dla mnie.

ADRIAN BEDNAREK:

Moje pisarskie plany na 2022 są już ustalone tyle, że… nie bardzo mogę je zdradzić 😉 Większość z nich muszę trzymać w tajemnicy. Na pewno zacznę od drugiego tomu Zapomnianego, który kończy się redagować. Poza nim chcę zafundować czytelnikom lekki miks gatunkowy, oczywiście cały czas trzymając się klimatu thrillera. Jestem zwolennikiem eksperymentów, poznawania siebie w różnych odmianach mrocznych historii. Kilka z nich czekało na dysku wystarczająco długo, zamierzam uwolnić je w sezonie czytelniczym 2022. Będę spamował informacjami na bieżąco 😉

ROBERT MAŁECKI:

W nadchodzącym roku mam zamiar celebrować premiery moich dwóch powieści. Pierwsza pojawi się wiosną, druga jesienią. Szczegółów wciąż nie mogę zdradzać, ale podpowiem tylko, że najpierw pojawi się thriller z domieszką kryminału, a potem kryminał. I nie, nie będzie to kolejna opowieść o Grossie 😉

TOMASZ CZARNY (WYDAWNICTWO DOM HORRORU):

Moje plany pisarskie to przede wszystkim ukończyć powieść, którą piszę obecnie i zacząć pracę nad nową powieścią z Patrykiem Boguszem oraz Folk II z Marcinem Piotrowskim. Chciałbym napisać też nowelę, o której myślę od dawna, od dawna marzę też o napisaniu zbioru opowiadań z gatunku bizarro fiction.
Jeśli chodzi o DH, to skupiamy się przede wszystkim na horrorze ekstremalnym, weird i bizarro fiction. Będzie też sporo polskich debiutantów. Z dużych nazwisk: Richard Laymon, S.T. Joshi, Jon Padgett, Christopher Slatsky i inni.

TOMASZ SIWIEC (WYDAWNICTWO HORROR MASAKRA):

Plany są oczywiście wielkie i dobrze je mieć, ale ja już wiem, że to, co sobie zaplanuje, zazwyczaj trafia szlag. Tak czy inaczej, na bank będę chciał kontynuować moją morderczą serię. Po morderczych kurach, kretach i kaczkach pora na kolejne zwierzęta, które wydają się całkiem niegroźne, ale ja wszystkim udowodnię, że nawet pchły mogą zamienić się w żądne krwi potwory! Zapewne będę chciał dokończyć w końcu dużo wcześniej zapowiadane KLE oraz zbiór Przeciw ludzkości. Więcej nie będę zdradzał, ale zapewniam, że pracuję nad wieloma horrorowymi projektami, które zapewne ukażą się w 2022 roku. Przypomnę jedynie, że c początkiem roku pojawią się trzy pierwsze części serii Kołyska Strachu.
Jeśli chodzi o plany wydawnictwa, to póki co, wolałbym nic nie pisać. Szczerze mówiąc, sytuacja na rynku po wprowadzeniu Nowego Ładu nie napawa optymizmem dla tak niszowych projektów jak Horror Masakra. Wszystko okaże się początkiem nowego roku i dopiero wówczas będę wiedział w jakim kierunku to poleci. Jedno jest pewne – jeśli nie oficjalne wydawnictwo, to podziemny horrorowy underground. Ja bez horroru nie potrafię żyć, więc działał będę na pewno. Pozostanie tylko pytanie – jak…

SEBASTIAN SOKOŁOWSKI (WYDAWNICTWO PHANTOM BOOKS):

Nie mamy tyle miejsca pewnie, aby o wszystkich napisać. Na 2022 rok Phantom Books ma zaplanowanych 26 premier, różnych gatunkowo pozycji, od horroru ekstremalnego po powieści wymykające się jednemu gatunkowi. Z pewnością pojawią się zagraniczni autorzy min:Matt Shaw, John Everson, Glen Krisch, oraz nasi, rodzimi. Będzie w tym roku sporo kobiet i antologii, będą zbiory opowiadań i powieści. Powracają: Tadeusz Oszubski, Łukasz Radecki. Zapraszam do obserwowania naszych mediów na Insta i FB, dzięki temu nic na pewno nie przeoczycie.

KRZYSZTOF BILIŃSKI (WYDAWNICTWO IX):

Plany Wydawnictwa IX na kolejny rok są już w dużej mierze sprecyzowane, ale odkrywać karty będziemy powoli. Przede wszystkim muszę powiedzieć, że w tym roku nie zobaczymy nowych polskich autorów w IX, a raczej skupimy się na tych, których już mamy i którzy mają jeszcze inne ciekawe i wartościowe historie do opowiedzenia. Szykują dla nas swoje pierwsze powieści Paweł Mateja i Mariusz Wojteczek. Mamy na oku kolejny zbiór opowiadań Marcina Kowalczyka z grozy kolejowej. Marta Sobiecka pracuje nad dalszymi losami Kaori. Ale przede wszystkim w przyszłym roku skupimy się na wydaniu dawno zapowiadanych przekładów, czyli The Night Land Williama Hope Hodgsona, opowiadań Walta Whitmana, nowym przekładzie Spadkobierców Josepha Conrada. Mamy już prawie gotową powieść Brama Stokera (tego od Drakuli 😉 ) Klejnot siedmiu gwiazd (niebawem pokażemy okładkę). Na ukończeniu są też pierwsze trzy tomy Niesamowitników czyli naszej serii grozy polskich autorów przedwojennych. Zbiór opowiadań Colina Insole’a też już prawie przetłumaczyliśmy, zostało ostatnie opowiadanie. Oczywiście nie zapominamy o drugim tomie opowiadań Augusta Derletha The Trail of Cthulhu. Ostatnio udało się nam również zdobyć prawa autorskie do przekładu jednego z najważniejszych belgijskich pisarzy fantastyki grozy, a także mamy już praktycznie przyklepany temat wydania najbardziej kultowej powieści okultystyczno-satanicznej francuskiego modernizmu. Zatem myślę, że przyszły rok będzie zapowiadał się bardzo oryginalnie i atrakcyjnie i oby tylko nie był dla mnie tak ciężki osobiście i emocjonalnie, jak ten mijający.

Audycja, gdzie opowiadałam o horrorach książkowych
Wywiad na temat mojej pasji do charakteryzacji
TAGI
PODOBNE WPISY