Książki

Tomasz Siwiec „Mordercze kury” – kurczakoapokalipsa

Przez w dniu 05/01/2022

Lubicie zjeść pieczonego kurczaka na obiad? Ta złocista i chrupiąca skórka, do tego soczyste mięsko, które rwie się pod palcami i smak, który przyjemnie łechcze podniebienie. A gdyby tak role się odwróciły. Wy stajecie się pysznym posiłkiem i to bez obróbki termicznej. Tomasz Siwiec postanowił to sprawdzić w swojej najnowszej książce Mordercze kury. Te pierzaste dziobaki dorwą każdego i rozerwą na strzępy, by tylko zaspokoić swój głód. Czy jest szansa, by wyjść z tego cało? Nie, jeśli jesteś człowiekiem.

Staszek, główny bohater Morderczych kur, to alkoholik, dla którego dzień bez procentów, to dzień stracony. Póki matka żyła kładł swoje łapska na jej emeryturze i żyło mu się dobrze w nietrzeźwości. Niestety, gdy alkoholowy łańcuszek szczęścia urywa się wraz z jej śmiercią, Staszek zmuszony jest poradzić sobie w inny sposób. Jako że wyznaje zasadę nieważne co grunt, żeby sponiewierało, potrafił sięgnąć nawet po zlewki płynu do spryskiwaczy, czy płynu chłodniczego. Niestety jego wybory trunkowe, rozpoczynają apokalipsę, której sam bohater nigdy, by nie przewidział.

Mordercze kury to rozrywka zmieszana z ludzkim dramatem. Siwiec daje nam soczysty animal horror tym razem w kurzym wydaniu, ale pod płachtą makabry i dziobiących mózgi pierzastych morderców, odnajdziemy tematy trudne, jak pedofilia, czy okrutne zaniedbanie bliskich (za to Staszka ubiłabym własnymi pięściami) i oczywiście alkoholizm. Autor pływa w ekstremie jak oliwka w martini, dodając jej swojego, nieprzeciętnego smaku i bombardując nas nie tylko ciekawą warstwą obyczajową grzesznych mieszkańców, ale i doskonale skrojonymi obrazami brutalności w wykonaniu niosek. Styl, dialogi i opisy grają tu równo i bez taniego efekciarstwa. Ja bawiłam się wybornie przy tej kurczakoapokalipsie i teraz pozostaje mi czekać, które kolejne zwierzątko padnie ofiarą Siwca i oby nie kazał na to długo czekać. A wy czytajcie i następnym razem w sklepie zastanówcie się dwa razy, czy kurczak, to na pewno dobry pomysł na obiad, bo może to wy staniecie się głównym daniem.

TAGI
PODOBNE WPISY