Książki

Tomasz Czarny „Siostra” – gorzki smak udręki

Przez w dniu 08/11/2022

Czy siostrzana miłość potrafi pokonać wszelkie zło? Czy wsparcie bliskiej osoby może pomóc czy bardziej zaszkodzić? Czy warto walczyć z ciemnością, który rozdziera pazurami naszą duszę? Odpowiedzi na te pytania możecie spróbować znaleźć w najnowszej powieści Tomasza Czarnego Siostra. Książki nieco innej od tego, co miałam przyjemność czytać spod jego pióra. Pełnej rozważań o własnym ja, o tonięciu w depresji, upajaniu samotnością, o dławieniu się własnym bólem. Siostra to książka o mroku, o złu i jego potędze, które po cichu dopada tych, którzy nie widzą, a pragną przejrzeć. Czarny zostawił tam bolesną cząstkę siebie, czy macie odwagę się z nią zmierzyć?

Siostra to opowieść o Vanessie, która śpiewa w popularnym zespole metalowym, ale sukces ją przytłacza i poddaje się swoim wewnętrznym demonom, które doprowadzają ją do ostateczności. Jest też Kasandra, która odnosi sukces jako graficzka i która pragnie swojej siostrze pomóc, mimo iż sama miewa nazbyt realne koszmary senne. Do tego mamy bieszczadzkie lasy, odludzie, cisze i spokój, które w końcu mają zostać przerwane, bo zło domaga się uwagi.

Powieść Czarnego to dla mnie głównie studium wszechogarniającego zagubienia, tęsknoty za byciem lepszym we własnych oczach, lęku przed kolejnym krokiem w zaplanowanym życiu. To gonitwy myśli, szaleństwo pragnień niezrozumiałych, prób rozwikłania wściekłości na swoją nieudolność, którą łapczywie karmi się depresja.

Nie zabrakło tutaj wyuzdanych, czy plugawych scen, które ciężko wyrzucić z głowy. Sporo rozważań miesza się z początku z powolną akcją, by w połowie dać drugi mocny wątek, który nieco przyćmiewa relacje sióstr na rzecz dziwnych wydarzeń w bieszczadzkiej wsi. Sama historia intryguje, dreszcz ciekawości trzyma przy lekturze. Szkoda, że książka nie jest dłuższa, bo wątki mogłyby ciekawie eskalować, a sam finał mógłby bardziej uderzyć, a tak był w moim odczuciu za szybki i pozbawił napięcia, na które czekałam przez całą książkę. Jednak pomimo drobnych minusów Siostrę warto przeczytać, choćby ze względu na ładunek emocjonalny, jaki autor tam włożył i tak realnie opisał. Ja to poczułam i teraz czekam, z jakim kolejnym tematem zmierzy się Czarny, bo jego twórczość podąża w bardzo mroczną stronę, w której pragnę zatopić palce.


Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Dom Horroru

TAGI
PODOBNE WPISY